Lewandowski reklamuje nowy film akcji. "Aby wykonać misję, trzeba pracować"
Najnowszy film z Tomem Cruisem podbija kina na całym świecie. "Mission: Impossible - The Final Reckoning" to produkcja stanowiąca finał kultowej serii. W promocję filmu zaangażowała się nawet legenda polskiej piłki nożnej.
- Od oficjalnej premiery "Mission: Impossible - The Final Reckoning" minęło zaledwie kilka dni.
- Najnowszy film z Tomem Cruisem reklamowany jest na wiele sposobów.
- W Polsce w promocję filmu zaangażowała się legenda piłki nożnej.
Robert Lewandowski reklamuje kultową produkcję
Fani filmów akcji od kilku dni odwiedzają kina na całym świecie. Powodem nagłego ruchu jest premiera finałowej części kultowej serii filmów akcji. "Mission: Impossible - The Final Reckoning" to ostatnia część cyklu "Mission: Impossible", w której w rolę agenta Ethana Hunta wciela się Tom Cruise. Oficjalna premiera filmu odbyła się podczas Festiwalu Filmowego w Cannes, gdzie produkcja zdobyła ogrom pozytywnych recenzji. Teraz producenci "Mission: Impossible - The Final Reckoning" starają się rozreklamować dzieło wśród zwyczajnych widzów. W tym celu sięgają po pomoc największych celebrytów.
Quiz: Jak dobrze znasz serię „Mission: Impossible”? 10/10 zdobywają eksperci
W krótkim filmie reklamującym "Mission: Impossible - The Final Reckoning" występuje legenda polskiej piłki nożnej. Robert Lewandowski już na początku reklamy informuje w języku angielskim, że "jego misją zawsze było bycie najlepszym". Następnie kadry z twarzą Lewandowskiego przeplatają się z fragmentami filmu. Polski gwiador FC Barcelony dodaje: "Aby wykonać misję, trzeba pracować. Suma całej twojej krwi, potu i łez prowadzi do ostatecznego wyniku (Final Reckoning - przyp. red.). Wtedy stajesz się legendą. Tego trzeba, by dokonać niemożliwego".
Polacy nie są zachwyceni reklamą
Materiał z Robertem Lewandowskim nie wszystkim przypadł do gustu. Jedna z komentujących zwróciła uwagę na język, w którym nagrano reklamę: "polskiego zapomniał?". W odpowiedzi jeden z internautów zauważył, że reklama jest skierowana nie tylko na polski rynek. Robert Lewandowski już od dawna jest międzynarodową gwiazdą, nic więc dziwnego, że producenci "Mission: Impossible - The Final Reckoning" postanowili wykorzystać jego wizerunek do promocji filmu także poza granicami Polski. Inni uważają, że piłkarz częściej bywa celebrytą, niż sportowcem.
"Mission: Impossible" to kanon kina akcji
„Mission: Impossible” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i widowiskowych serii filmowych w historii kina. Jej początki sięgają lat 60., kiedy powstał kultowy serial telewizyjny pod tym samym tytułem. Jednak to kinowa wersja, zapoczątkowana w 1996 roku przez reżysera Briana De Palmę i z Tomem Cruise’em w roli głównej, wyniosła markę na zupełnie nowy poziom.
Głównym bohaterem wszystkich filmów jest Ethan Hunt, agent elitarnej jednostki IMF (Impossible Mission Force), który specjalizuje się w rozwiązywaniu zadań, których nikt inny nie jest w stanie wykonać. Seria słynie z dynamicznych pościgów, zaawansowanych technologii szpiegowskich, skomplikowanych intryg i spektakularnych scen akcji - często wykonywanych przez samego Cruise’a bez udziału dublerów. Aktor stał się wręcz synonimem serii, regularnie podnosząc poprzeczkę, jeśli chodzi o fizyczne wyzwania - skoki z samolotu, wspinaczka na Burdż Chalifa czy jazda motorem po dachu pociągu to tylko niektóre z nich.
Każda część filmu to nowa misja, nowi przeciwnicy, często powracający sojusznicy (jak Luther Stickell grany przez Vinga Rhamesa czy Benji Dunn - Simon Pegg), ale też stałe elementy, takie jak charakterystyczna muzyka, dramatyczne odliczanie i przesłanie "ta wiadomość ulegnie samozniszczeniu”. Seria łączy elementy kina szpiegowskiego z hollywoodzkim rozmachem i niesłabnącym tempem. Od klasycznego thrillera z lat 90. po współczesne superprodukcje, "Mission: Impossible” nieustannie się rozwija, dostosowując do oczekiwań widzów, ale nie tracąc swojego stylu.
Źródło: Radio ZET