Gwiazdorska obsada nie pomogła. Największa klapa kinowa osiągnęła dno
Miał być ogromny sukces science fiction, wyszła największa klapa filmowa 2024 roku. "Borderlands" mimo angażu największych gwiazd Hollywood okazał się finansową porażką. Produkcji nie udało się zwrócić zainwestowanych milionów dolarów.
- "Borderlands" miało być kinowym hitem.
- Produkcja z udziałem śmietanki Hollywood okazała się gigantyczną klapą.
- "Borderlands" nie zarobiło nawet połowy włożonego budżetu.
"Borderlands" to filmowa klapa roku
Miała być kolejna hollywoodzka produkcja uwielbiana przez tysiące widzów, wyszła porażka uznawana za jedną z największych klap kinowych 2024 roku. "Borderlands" w reżyserii Eli Rotha to film science fiction, w którym wystąpiła prawdziwa śmietanka Hollywood. Gigantyczny budżet oraz najpopularniejsze nazwiska nie pomogły w osiągnięciu sukcesu. "Borderlands" okazało się typowym filmem na podstawie gry komputerowej - zbliżonym do "BloodRayne", "Doom" czy "Far Cry" z 2008 roku. Choć producenci liczyli na sukces pokroju "Super Mario Bros" i "Minecraft: Film", porównanie do najgorszych adaptacji filmowych jest tu wskazane.
Quiz: Wskaż reżysera, znając tylko tytuł filmu. 10/15 to wielki sukces
"Borderlands" posiadało gigantyczny budżet. W
hollywoodzką produkcję zainwestowano od 110 do 120 milionów dolarów. To jednak nie pomogło w sukcesie. Film Rotha zarobił zaledwie 33 miliony dolarów. Obok "
Magalopolis" Francisa Forda Coppoli "Borderlands" to największa porażka kinematograficzna ubiegłego roku. Mimo angażu
Cate Blanchett, Kevina Harta, Edgara Ramíreza,
Jamie Lee Curtis, Ariany Greenblatt, Floriana Munteanu oraz
Jacka Blacka film nie zachwycił widzów oraz krytyków.
Widzowie krytykują "Borderlands"
Na portalu Rotten Tomatoes "Borderlands" osiągnęły szalony wynik 10 proc. poleceń krytyków oraz 49 proc. poleceń pozostałych użytkowników portalu. Jeden z nielicznych pozytywnych krytyków napisał: "Naprawdę misterny projekt scenografii, w którym prawdziwe plany zdjęciowe są płynnie połączone z efektami cyfrowymi - coś, co niekoniecznie zdarza się w hollywoodzkich superprodukcjach.” Pozostałe recenzje są znacznie mniej pozytywne. Peter Rainer napisał: "W tym filmie jest wiele talentu, ale wszystko to służy kakofonicznej, hałaśliwej i niezbyt interesującej produkcji przepełnionej efektami CGI i przemocą.” Wtóruje mu Allegra Frank: "W momencie, gdy Hollywood zaczęło uczyć się, jak skutecznie adaptować gry na potrzeby kina, 'Borderlands' pojawia się jako przypomnienie, jak tego nie robić.” Bilge Ebiri dodaje: "Poszarpane sceny akcji oraz blade, pozbawione życia połączenie scenerii i tła z ruchami postaci sprawiają wrażenie manipulacji w postprodukcji bardziej niż niekompetencji na planie.”
Polacy również nie mają najlepszych opinii na temat "Borderlands". Na portalu Filmweb hollywoodzki film uzyskał wynik 4,3 gwiazdki na 10 możliwych. Michał napisał: "Możesz być fanem, albo nie, ale wszystkie te 4/10 to jest jakiś brak szacunku dla drugiego człowieka. I ta obsada starsza o 50 lat od postaci, które grają".
O czym jest "Borderlands"?
Akcja filmu rozgrywa się na planecie Pandora, gdzie grana przez Cate Blanchett Lilith, czyli łowczyni nagród o tajemniczej przeszłości, zostaje zatrudniona przez potentata Atlasa - w tej roli Edgar Ramírez, do odnalezienia jego zaginionej córki Tiny Tiny, którą portretuje Ariana Greenblatt. W trakcie misji Lilith łączy siły z grupą ekscentrycznych postaci: najemnikiem Rolandem, którego gra Kevin Hart, szalonym wojownikiem Kriegem, w którego wciela się Florian Munteanu, naukowczynią Tannis odgrywana przez genialną Jamie Lee Curtis oraz gadatliwym robotem Claptrapem, który mówi głosem Jacka Blacka. Wspólnie stawiają czoła licznym niebezpieczeństwom i odkrywają tajemnice związane z pradawną technologią Eridian.
Źródło: Radio ZET