`

Mało kto wie, że była żoną słynnego aktora. Gwiazda PRL kończy dziś 79 lat

3 min. czytania
06.05.2026 10:04
Obserwuj nas na Google

Barbara Burska na przełomie lat 70. i 80. była jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. Miliony widzów do dziś kojarzą ją m.in. dzięki roli Ireny Ochódzkiej w kultowym "Misiu" Stanisława Barei. Sporo mówiło się o niej także w kontekście życia prywatnego. Jeszcze podczas studiów na stołecznej akademii teatralnej poznała swojego pierwszego męża - Karola Strasburgera. Ich małżeństwo zakończyło się niespełna dwa lata po ślubie...

Młoda kobieta o kręconych włosach, w parku; szary, nostalgiczny klimat zdjęcia.
fot. Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które role przyniosły sławę Barbarze Burskiej. 
  • Dlaczego aktorka na kilkanaście lat zniknęła z ekranów.
  • Jak układało się jej życie prywatne. 
Nie przegap

Barbara Burska przez lata zachwycała w popularnych polskich produkcjach. Ciemnowłosa piękność już jako studentka kradła serca nie tylko widzów, ale i kolegów z branży. Pod koniec lat 60. zakochała się z wzajemnością w koledze z uczelnianych murów - Karolu Strasburgerze. Zakochani szybko zostali okrzyknięci najpiękniejszą parą warszawskiej PWST, a krótko później wzięli ślub. Jak oboje później przyznawali, byli zbyt młodzi, by stworzyć stabilny związek. Dwa lata po ślubie zdecydowali się więc rozwieść. "Piękny okres, ale... dwoje dzieci miało ślub. To się nie mogło udać" - wyznała aktorka po latach w rozmowie z "Angorą". Szczęście odnalazła jednak u boku innego mężczyzny - onkologa Jana Rajskiego, z którym spędziła 36 lat. Mężczyzna był miłością jej życia i mocno wspierał ją, gdy realizowała kolejne projekty zawodowe. 

Pamiętasz najpiękniejsze kobiety PRL? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?

Screen Filmpolski.pl
1/15 Aktorka ze zdjęcia to

Zaczynała jako gwiazda seriali

Burska przyszła na świat 6 maja 1947 roku w Warszawie. Już podczas studiów nie mogła narzekać na brak propozycji zawodowych. Jeszcze zanim ukończyła warszawską PWST, zagrała niewielkie role w serialach "Stawka większa niż życie" i "Kolumbowie". W latach 70. uznawana była zaś za jedną z najbardziej obiecujących polskich aktorek młodego pokolenia. Jej pozycję w branży potwierdziły kolejne angaże, w tym do produkcji, które cieszyły się ogromną popularnością. Burska zagrała m.in. Nastkę w "Chłopach" Jana Rybkowskiego, Irenkę w serialu "Dyrektorzy" i Zośkę w "Daleko od szosy".

Zobacz także

Plotkowano, że ta rola pogrzebała jej karierę

Prawdziwą sławę przyniosła jej jednak, na początku lat 80., rola w "Misiu". "Propozycję zagrania Ireny Ochódzkiej przyjęłam z entuzjazmem. Stasiu Tym wypatrzył mnie w teatrze i polecił Stanisławowi Barei"- wspominała w rozmowie z "Angorą". Film, zgodnie z oczekiwaniami, stał się wielkim przebojem. Choć wielu spodziewało się wówczas, że kariera aktorki nabierze jeszcze większego rozpędu, stało się zupełnie inaczej. Burska przyznawała później, że otrzymywała propozycje, ale większość z nich odrzucała, uznając za niezbyt ciekawe projekty. "Miałam 11-letnią przerwę, ale na własną prośbę. Uznałam, że w byle jakich filmach grać nie będę" - komentowała, ucinając spekulacje jakoby rola w hicie Barei zniszczyła jej karierę.

Artystka z czasem niemal zupełnie poświęciła się teatrowi. Można ją było podziwiać w teatrach Ludowym, Narodowym, Na Woli i Kwadrat. Dopiero pod koniec lat 90. powróciła na ekrany. Młodsi widzowie mogą kojarzyć ją chociażby z "13 posterunku", gdzie wcieliła się w inspektor Pieżchałę, czy "Plebanii" (inspektor Sokół). Po raz ostatni przed kamerą wystąpiła w 2018 roku w serialu TVP 2 – "Na sygnale".

Uśmiechnięta kobieta w kratkowanym żakiecie, siedząca przy stole, na tle domowego wnętrza.
Fot. Justyna ROJEK/East News
Barbara Burska

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Pomponik