Grała w „Rodzinie zastępczej”, teraz mówi, ile jej płacili. „Z czym do ludzi”
„Rodzina zastępcza” była jednym z największych hitów polskiej telewizji, ale jej popularność nie oznaczała fortuny dla aktorów. Misheel Jargalsaikhan, czyli serialowa Zosia, wróciła wspomnieniami do pracy na planie i zdradziła, jak naprawdę wyglądały jej zarobki. Jej słowa mogą zaskoczyć wielu widzów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką rolę zagrała Misheel Jargalsaikhan w "Rodzinie zastępczej".
- Dlaczego wynagrodzenia młodych aktorów były niskie w serialu.
- Co Misheel Jargalsaikhan powiedziała o popularności a zarobkach.
- Który rok był początkiem emisji "Rodziny zastępczej".
W jaką rolę w kultowej produkcji wcielała się Misheel Jargalsaikhan?
Kilkanaście lat temu ta młoda gwiazda podbiła serca Polek i Polaków. Misheel Jargalsaikhan, którą widzowie doskonale pamiętają z roli Zosi w „Rodzinie zastępczej”, opowiedziała o kulisach pracy przy popularnym serialu. W jednym z wywiadów aktorka wróciła do tematu wynagrodzeń i przyznała, że mimo ogromnej popularności produkcji zarobki młodych wykonawców nie były tak imponujące, jak mogłoby się wydawać.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o kadry z polskich seriali. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz - 12 kadrów z polskich seriali. Poznasz 12/12 po zdjęciach aktorów i aktorek?
„Rodzina zastępcza” przez lata należała do największych telewizyjnych hitów Polsatu. Serial zadebiutował w 1999 roku i błyskawicznie zdobył sympatię publiczności. Choć od emisji ostatniego odcinka minęło już 17 lat, wielu widzów wciąż z sentymentem wspomina jego bohaterów. Dla części obsady udział w produkcji stał się przepustką do ogólnopolskiej rozpoznawalności.
Ile wynosiły zarobki gwiazd „Rodziny zastępczej"?
Jedną z aktorek, których kariera mocno kojarzy się z tym tytułem, jest Misheel Jargalsaikhan. W latach 1999–2007 wcielała się w Zosię, a praca na planie przyniosła jej popularność wśród widzów w całym kraju. W niedawnym wywiadzie dla Pomponika zdradziła jednak, że rozpoznawalność nie oznaczała wcale spektakularnych zarobków. „Wiem, że wiele osób może myśleć, że to były bardzo duże stawki” - zauważyła.
Rzeczywistość wyglądała jednak inaczej. Aktorka przyznała, że praca w młodym wieku i otrzymywanie za nią wynagrodzenia było oczywiście dużą szansą, która pozwoliła jej zrealizować wiele planów. Z drugiej strony, patrząc na dzisiejsze standardy, stawki wypłacane za udział w serialu trudno byłoby uznać za imponujące. „Na dzień dzisiejszy, to by było: 'Z czym do ludzi'” - oceniła.
Jargalsaikhan nie zdradziła, ile dokładnie zarabiała za występy w „Rodzinie zastępczej”. Zwróciła natomiast uwagę, że wynagrodzenia ustalano indywidualnie, a ich wysokość niekoniecznie odzwierciedlała skalę sukcesu produkcji. „Zawsze ta stawka jest indywidualnie negocjowana, ale na ilość pracy i biorąc pod uwagę popularność serialu, to ile serial rzeczywiście zarabiał, nasze wynagrodzenie przez wiele lat było moim zdaniem troszeczkę takie...” - podsumowała, pozostawiając swoją ocenę bez dalszego komentarza.
Oto najlepsze role Marcina Dorocińskiego według Polaków. Oddano dziesiątki tys. głosów
Źródło: Radio ZET/Plejada/Pomponik