Nie żyje Steve Ellis. Wykonawca kultowego przeboju lat 60. zmarł po walce z chorobą
Smutne wieści ze świata muzyki. Nie żyje Steve Ellis, brytyjski wokalista najbardziej znany z przeboju "Everlasting Love", który pod koniec lat 60. podbił listy przebojów. Artysta zmarł w wieku 76 lat. Informację o jego śmierci przekazali bliscy.
Steve Ellis nie żyje. Muzyk miał 76 lat
Steve Ellis zmarł wieczorem 30 października 2026 roku. W ostatnich chwilach towarzyszyli mu najbliżsi. Informacja o jego odejściu została opublikowana w mediach społecznościowych 1 listopada. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, wokalista odszedł w następstwie komplikacji związanych z przewlekłą chorobą. Nie ujawniono jednak, na jakie dokładnie schorzenie cierpiał.
- Drodzy Przyjaciele, z ciężkim sercem przekazujemy wiadomość o odejściu Steve'a. Po komplikacjach związanych z przewlekłą chorobą, Steve spokojnie odszedł z tego świata wieczorem 30 października 2026 r. w obecności swoich bliskich. Zachęcamy do dzielenia się wspomnieniami i kondolencjami dla rodziny. Everlasting Love - można przeczytać na oficjalnym profilu artysty.
"Everlasting Love" przyniosło mu światową popularność
Największą sławę Steve'owi Ellisowi przyniosła działalność w zespole Love Affair. To właśnie jego głos można usłyszeć w jednej z najbardziej rozpoznawalnych wersji utworu "Everlasting Love".
Piosenka została pierwotnie nagrana przez Roberta Knighta w 1967 roku. Jej autorami byli Buzz Cason i Mac Gayden. Rok później własną interpretację zaprezentowała grupa Love Affair, a nagranie z udziałem Ellisa błyskawicznie zdobyło popularność. W styczniu 1968 roku singiel dotarł na pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów, wyprzedzając między innymi "Hello, Goodbye" zespołu The Beatles.
Co ciekawe, w chwili nagrywania tego wielkiego hitu Steve Ellis miał zaledwie 17 lat. Jego charakterystyczny, pełen energii głos stał się jednym z symboli brytyjskiej muzyki końca lat 60.
Steve Ellis nie zakończył kariery po sukcesie Love Affair
Pod koniec 1969 roku Ellis zdecydował się opuścić Love Affair i poszukać nowych muzycznych inspiracji. Rozwijał karierę solową, występował również w zespołach Ellis i Widowmaker, kierując się w stronę mocniejszych, rockowych brzmień.
W kolejnych dekadach nie zrezygnował z nagrywania ani koncertowania. Współpracował między innymi z Paulem Wellerem i Rogerem Daltreyem. We wrześniu 2026 roku ukazał się jego album "Baby Faced Assassin", zawierający utwory powstałe we współpracy z innymi muzykami.
Odejście Steve'a Ellisa to koniec ważnego rozdziału w historii brytyjskiej muzyki rozrywkowej. Jego głos pozostanie jednak w pamięci słuchaczy dzięki "Everlasting Love".
Źródło: Radio ZET / Wikipedia