35 mln złotych i krytyczne recenzje. Ekranizacja arcydzieła podzieliła Polaków

2 min. czytania
07.11.2025 13:21
Obserwuj nas na Google

7 listopada mija 57 lat od debiutu filmu „Lalka” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa. Premiera pierwszej filmowej adaptacji powieści Bolesława Prusa była dużym wydarzeniem artystycznym, jednak nie wszystko poszło po myśli twórcy. Obraz spotkał się z dość chłodnym przyjęciem, co przełożyło się na niezbyt pochlebne recenzje. Krytycy mieli wobec Hasa dwa zarzuty.

"Lalka"
fot. Film Polski
  • „Lalka” Wojciecha Jerzego Hasa to pierwsza filmowa wersja słynnej historii opisanej przez Bolesława Prusa.
  • W rolach głównych wystąpili Mariusz Dmochowski i Beata Tyszkiewicz.
  • Twórcom nie szczędzono krytycznych uwag.

„Lalka” to jedna z najsłynniejszych polskich powieści. Utwór Bolesława Prusa od dekad inspiruje nie tylko czytelników, ale i twórców filmowych. Już niebawem na ekranach mają zadebiutować dwie kolejne adaptacje uwielbianego arcydzieła. Zanim to jednak nastąpi, wierni fani tej historii chętnie wracają do dobrze znanych wersji z lat 60. i 70. Pierwsza – w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa – miała swoją premierę dokładnie 57 lat temu, 7 listopada 1968 roku.

Znasz słynne piosenki? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?

Screen Filmpolski.pl
1/15 "Miś"

Pierwsza filmowa „Lalka”

Choć twórca „Pożegnań” i „Jak być kochaną” zrealizował swój film z rozmachem, wydając 35 milionów złotych, widzowie i krytycy mieli sporo zastrzeżeń, co do ostatecznego kształtu filmu. Has, wraz ze scenarzystą Kazimierzem Brandysem, zdecydowali się uszczuplić produkcję o kilka wątków, odchodząc od literackiego pierwowzoru. Ich „Lalka” to przede wszystkim historia nieszczęśliwej miłości zamożnego kupca warszawskiego Stanisława Wokulskiego (Mariusz Dmochowski) do pięknej, choć zubożałej arystokratki Izabeli Łęckiej (Beata Tyszkiewicz); rzecz o ogromnym uczuciu, ale i karierze człowieka, który wydobywa się z dołów społecznych, jednocześnie walcząc z barierą konwenansu, snobizmu i przesądu.

Has – zdaniem części krytyków – zbyt mocno skupił się na przedstawieniu romansu, niewiele miejsca poświęcając problemom społecznym, które absorbowały Prusa. Recenzentom nie podobał się także sposób ukazania XIX-wiecznej Warszawy. „Hasowi nigdy nie darowano lalek-manekinów i wystawy okropności zamiast warszawskiego Powiśla.” – pisał o produkcji Tadeusz Sobolewski.

 

Film odniósł sukces za granicą.

Zarówno widzowie, jak i krytycy chwalili zaś kreacje aktorskie, głównie rolę Beaty Tyszkiewicz, która uczyniła z Łęckiej bohaterkę pełną kobiecości, wyniosłości, ale i ciepła oraz uczucia. W filmie poza słynną aktorką i Mariuszem Dmochowskim, wcielającym się w Wokulskiego, możemy podziwiać jeszcze m.in. Tadeusza Fijewskiego, Aleksandra Fogiela, Wiesława Gołasa, Kalinę Jędrusik i Annę Seniuk. Obraz, mimo mało pochlebnych recenzji od polskich krytyków, osiągnął sukces za granicą, zdobywając aż 4 statuetki na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Panamie.

Fot.

Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia