„Czuję się w życiowej formie”. Michał Meyer podsumował przygodę w „Tańcu z gwiazdami”
Michał Meyer odpadł w ostatnim odcinku „Tańca z gwiazdami”. Aktor pojawił się w audycji „Szybko zleci”, gdzie opowiedział naszym słuchaczom o udziale w programie. Jak sam przyznał, była to niesamowita przygoda, po której jest w życiowej formie.
Michał Meyer o udziale w „ Tańcu z gwiazdami”
„Taniec z gwiazdami” trwa. Z programem pożegnała się kolejna para - Michał Meyer i Klaudia Rąba, którzy zaprezentowali tango argentyńskie do utworu „Santa Maria” Gothan Project.
Para gościła w poniedziałkowej audycji Agnieszki Kołodziejskiej. Popularny aktor przyznał, że udział w programie był świetną przygodą, ale jego zawód nie pomógł mu w zmaganiach na parkiecie.
- Aktorstwo mi tutaj nie pomagało, bo mierzyłem się ze swoimi ograniczeniami, wstydem. Ten ruch poddany ocenie. Dla mnie za każdym razem było to dużym przekroczeniem, połączonym z oczekiwaniami.
Intensywne treningi, które trwały od wielu tygodni, sprawiły, że kondycja Michała Meyera bardzo się poprawiła. Aktor zauważył, jak mocno zmieniła się jego sylwetka.
- Moje ciało się zmieniło bardziej niż kiedykolwiek. Tkanka tłuszczowa spadła mi poniżej 15 procent. Czuję się w życiowej formie, więc chyba będę musiał to jakoś utrwalić, żebym mógł pić kawkę i jeść ciastka, co bardzo lubię.
Podczas wizyty w Radiu ZET Klaudia Rąba nie szczędziła pozytywnych słów pod adresem swojego tanecznego partnera. Nawiązała do początku ich współpracy.
- Pomyślałam, że się dogadamy. Energetycznie byliśmy bardzo dobrze dopasowaną parą. Michał bardzo ułatwił mi mój debiut w programie. Jest człowiekiem bardzo łatwym do współpracy. Bardzo łatwo było nam się dogadać. Zawsze był bardzo ambitny i pracował na treningach. Byłam bardzo zadowolona z tego, jak cały proces przebiega.
W kolejnej odsłonie „Tańca z gwiazdami” zobaczymy dziesięć par. Najbliższy odcinek już w niedzielę, 6 października o godz. 19:55 w Polsacie.