Majka Jeżowska szczerze o „Tańcu z gwiazdami”. „To była dla mnie najważniejsza nagroda”
Za nami pełen emocji półfinał „Tańca z gwiazdami”. Reguły programu są bezlitosne, więc tuż przed ostateczną rozgrywką musieliśmy pożegnać kolejną gwiazdę – Majkę Jeżowską. Uczestniczka i jej partner Michał Danilczuk pojawili się w Radiu ZET, aby podzielić się emocjami po odcinku.
Majka Jeżowska szczerze o „Tańcu z gwiazdami”
Aż trudno uwierzyć, że „Taniec z gwiazdami” wkracza w decydującą fazę. Tuż przed finałem z programem pożegnali się Majka Jeżowska i Michał Danilczuk, którzy zaprezentowali na parkiecie walca angielskiego i jive’a.
Para gościła we wtorkowej audycji „Szybko zleci”, gdzie opowiedzieli Agnieszce Kołodziejskiej o swojej wielkiej przygodzie w „Tańcu z gwiazdami”. Piosenkarka zdradziła, dlaczego zgodziła się na udział w programie i jak sama przyznała, nie spodziewała się takich reakcji ze strony widzów.
- Bycie kobietą 60 plus nie oznacza siedzenie na ławce rezerwowej czy kanapie przed telewizorem, tylko można jeszcze pokazać, że ma się to coś. Ma się apetyt na życie, taniec, nowe wyzwania. Nie sądziłam, że dojdę do półfinału. Myślałam, że moja misja się skończy na tym, że wyjdę w pierwszym odcinku, w drugim, może w trzecim. Dam ognia, potem się rozsypię i do widzenia. (…) Jestem zaskoczona wsparciem, jakie dostałam od widzów tego programu. Od fanów „Tańca…” i fanów Michała i w ogóle ludzi, którzy gdzieś tam się ze mną utożsamiali. Nie sztuką jest mieć 20 lat i świetnie tańczyć. Być gibkim, wygimnastykowanym, spełniać swoje marzenia. Dla kogoś takiego jak ja, który nigdy nie miał do czynienia z tańcem, oprócz fikania na scenie do swoich piosenek, dojście do półfinału musiało być wielkim zaskoczeniem, ale też okupionym bardzo ciężką pracą fizyczną.
Pod wielkim wrażeniem był sam Michał Danilczuk, który opowiedział o tym, jak pracowało mu się z Majką Jeżowską.
- Majka naprawdę jest tytanem pracy. Do każdego odcinka przygotowywała się z takim zapartym tchem. Nigdy nie narzekała, nigdy nie odpuszczała. Trenowaliśmy dwa razy dziennie codziennie. To się nie zdarza.
Sama uczestniczka zdradziła też, co było dla niej najważniejsze podczas udziału w tanecznym programie Polsatu.
- Dla mnie najważniejszą nagrodą po odcinku była pochwała od Michała. Nie punktacja jurorów, tylko jak Michał mi mówił: „Świetnie dzisiaj zatańczyłaś”, „jesteś gotowa”, „jestem z Ciebie dumny”. To jak ludzie to doceniali, to jest coś niesamowitego. Wsparcie i piękne słowa, które codziennie płyną do mnie od ludzi.
Finał 15. edycji „Dancing with the Stars. Tańiec z Gwiazdami” odbędzie się w niedzielę, 17 listopada o godz. 19:55 w Polsacie. Na parkiecie zobaczymy trzy pary: Julię Żugaj i Wojciecha Kucinę, Vanessę Aleksander i Michała Bartkiewicza oraz Macieja Zakościelnego i Sarę Janicka.