Zna go każdy Polak, mało kto wie, że to parodia. „Numer nie najwyższej próby”

2 min. czytania
19.01.2025 08:05
Obserwuj nas na Google

„Chłopaki nie płaczą” z repertuaru zespołu T.Love to prawdziwy hit. Polacy do dzisiaj chętnie słuchają utworu, ale nie wszyscy wiedzą, jaka historia kryje się za powstaniem kawałka, a ta jest naprawdę ciekawa. Okazuje się, że fani nie zrozumieli do końca przesłania przeboju.

Koncert zespołu T.Love
fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl
  • T.Love to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów. Na przestrzeni lat grupa wylansowała mnóstwo hitów.
  • „Chłopaki nie płaczą” to jeden z wielkich przebojów grupy.
  • Spora część fanów nie zrozumiała przesłania utworu i nie do końca dobrze go zinterpretowała.

Polacy nie zrozumieli jednego z wielkich polskich hitów

T.Love to jeden z najpopularniejszych  polskich zespołów. Na przestrzeni lat grupa stworzyła wiele hitów, które do dzisiaj cieszą się ogromną popularnością: często goszczą w stacjach radiowych i są chętnie słuchane przez Polaków. Nie brakuje ich także na  koncertach, bo fani często z niecierpliwością czekają, aż usłyszą kultowe piosenki na żywo.

Do grona utworów, które spotkały się z niezrozumieniem, należy przebój „Chłopaki nie płaczą”. Utwór pochodzi z 1997 roku i jest drugim singlem zespołu T.Love pochodzącym z dwunastego albumu "Chłopaki nie płaczą" , a fani piosenkę przyjęli jako lekki, łatwy i przyjemny utwór, którego domagali się na koncertach. W rzeczywistości wielu Polaków po prostu nie zrozumiało przesłania tego hitu. Okazuje się, że jest on parodią.

 

„Chłopaki nie płaczą” to „numer nie najwyższej próby”

Maciej Majchrzak, który jest autorem muzyki do utworu, cytowany przez portal Rockgaweda.pl wyjaśnił, że utwór należało brać z przymrużeniem oka. Niestety wielu fanów nie zrozumiało przesłania i potraktowali go jak lekką i przyjemną piosenkę. Okazuje się jednak, że słynny kawałek „Chłopaki nie płaczą” zespołu T.Love jest… parodią panującego w latach 90. trendu na boysbandy.

Muniek wyszedł z pomysłem, żeby zahaczyć o glam rock. To była muzyka jego dzieciństwa, którą zaraził mnie w połowie lat 90. Zdaję sobie sprawę, że "Chłopaki" to numer nie najwyższej próby, dlatego trzeba go traktować z przymrużeniem oka. Najpierw był podkład, później linia melodyczna i na końcu wokal. Może minimalny wpływ wywarło na mnie "Fox On The Run" grupy Sweet. Jest też cytat z "Hot Love" T.Rex. Można powiedzieć, że chórek ma rodowód Beatlesów, chociaż my nie mamy anglosaskich gardeł, dlatego zabrzmiało to tak swojsko.  - mówił Majchrzak.

Quiz: Gwiazdy polskiej muzyki. Po jednej piosence pozna tylko geniusz [Quiz]

1/20 Kto śpiewał takie hity: "Małgośka", "Niech żyje bal", "Wariatka tańczy"?

Za tekst odpowiada Muniek Staszczyk, który inspirował się innymi utworami.

Bazę stanowiła książka Krzyśka Vargi "Chłopaki nie płaczą" zainspirowana piosenką The Cure "Boy's Don't Cry". Autor opisuje w niej Warszawę lat 90.- czasy balang, chlania, studenterii. Pomyślałem, że napiszę bezpretensjonalną piosenkę w stylu Czerwonych Gitar o tym, że nie ma sensu załamywać się, bo jutro wszystko będzie git. Czułem w niej potencjał singlowy. W wytwórni też panowało zadowolenie. Wpadliśmy na wariacki pomysł, aby nakręcić luzacki klip. w którym kpimy sobie z bardzo popularnych wówczas boysbandów i z ogólnego tak zwanego skoku na kasę. I klip zdecydowanie pomógł numerowi, bo wcześniej średnio sobie radził w radiu. Ludzie pokochali "Chłopaków".  - wyjaśnił Staszczyk cytowany przez Rockgaweda.pl

Źródło: Radio ZET/Rockgaweda.pl