Krawczyk padł ofiarą cenzury tuż po wydaniu tego wielkiego hitu lat 70.
„Jak minął dzień” to ponadczasowy przebój, który wylansował Krzysztof Krawczyk. Słynny piosenkarz nie podobał się jednak ówczesnej władzy i usunięto go z radia i telewizji. W wyniku cenzury w czasach PRL postanowił wyemigrować do USA.
Krzysztof Krawczyk to bez wątpienia ikona polskiej sceny muzycznej. Jego hity takie jak „Parostatek”, „Pamiętam ciebie z tamtych lat” czy „Za tobą pójdę jak na bal” są ponadczasowe. Jeden z utworów jego autorstwa – „Jak minął dzień” – stał się popularny, mimo że peerelowska cenzura skutecznie go usunęła z polskich mediów.
Kariera Krawczyka nabrała tempa
Lata siedemdziesiąte były czasem rozkwitu kariery Krzysztofa Krawczyka. W 1973 roku artysta odszedł z Trubadurów i wydał album zatytułowany „Byłaś mi nadzieją”. Do rozpoczęcia kariery solowej namówiła go ówczesna żona Halina Żytkowiak, z którą też często występował na scenie. Rok później nawiązał współpracę z Andrzejem Kosmalą. Artysta wystąpił też z utworem „Nie żałuj róż, gdy płonie las” na festiwalu w Opolu.
Krzysztof Krawczyk stał się niezwykle popularny w połowie lat 70., a jego utwory grano w radiu i telewizji. W 1976 na Sopot Festivalu otrzymał kilka nagród za utwór „Rysunek na szkle”, którym reprezentował Polskę. W kolejnym roku nawiązał współpracę z zachodnioniemiecką wytwórnią muzyczną Polydor, dla której nagrał utwory w języku niemieckim. W międzyczasie artysta wrócił do zespołu Trubadurzy.
Quiz: Muzyka w czasach PRL. Rozpoznasz artystę po fragmencie utworu?
W jednej chwili wszystko się posypało
Kiedy Krawczyk był na fali sławy, występował na różnych festiwalach. W czerwcu 1978 roku wygrał konkurs „Premier” w Opolu, śpiewając piosenkę „Pogrążona we śnie Natalia”. Dwa miesiące później odbył się Międzynarodowy Festiwal Interwizji w Sopocie. Krzysztof Krawczyk pojawił się na nim z utworem „Jak minął dzień”. Choć odpadł na etapie eliminacji do finału, piosenka stała się wyjątkowo popularna.
Niedługo po zakończeniu festiwalu muzyk musiał zniknąć z polskich mediów – stało się to z przykazu szefa Radiokomitetu Macieja Szczepańskiego. Na dodatek wytwórnia Polydor zakończyła współpracę z Krzysztofem Krawczykiem. Mimo cenzury w Polsce jego popularność pozostawała na tym samym, wysokim poziomie. Słuchacze chętnie kupowali jego płyty, a na jego koncertach w Sali Kongresowej w Warszawie zjawiły się tłumy. Artysta koncertował tam aż dwa razy dziennie przez tydzień.
Krzysztof Krawczyk był szczerze niezadowolony z tego, że jest na cenzurowanym przez radio i telewizję w Polsce. Z tego też powodu postanowił wyemigrować do USA w 1979 roku. Nie miał tam łatwo. Choć piosenkarz był popularny, z czasem koncertował coraz mniej i musiał dorabiać jako taksówkarz czy robotnik budowlany. Ostatecznie Krzysztof Krawczyk wrócił do ojczyzny w 1985 roku.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia