Ten kompozytor był w XIX wieku jak Beatlesi. Fani dostawali histerii na jego widok
Ferenc Liszt był pierwszym artystą w dziejach, który wywoływał w swoich słuchaczach tak euforyczne reakcje. Węgierski kompozytor miał tysiące fanów, którzy robili wszystko, by znaleźć się jak najbliżej niego, a nawet walczyli o części garderoby muzyka, czy… fusy z jego kawy. To zjawisko szybko okrzyknięto „lisztomanią”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ferenc Liszt był cenionym węgierskim kompozytorem i pianistą.
- Przez dekady spełniał się także jako pedagog, ucząc nauki gry na instrumencie młodych adeptów pianina.
- Artysta cieszył się ogromną popularnością i sympatią słuchaczy. Szybko ukuto termin „lisztomania”.
Pianista, kompozytor, wirtuoz i pedagog
Ferenc Liszt to jedna z najciekawszych osobowości epoki romantyzmu. Choć spełniał się głównie jako pianista i kompozytor, zajmował się też filozofią, pisaniem esejów oraz artykułów, czy działalnością charytatywną. Dzięki licznym podróżom przemycał do swojej twórczości muzyczne motywy innych kultur; uchodził za osobę tolerancyjną i postępową, jednak mocno pogubioną w życiu. Przez lata zmagał się z depresją. Ta nasiliła się, kiedy po śmierci ojca – mecenasa jego kariery – był zmuszony zawiesić koncertowanie i dorabiać jako pedagog.
By umilić sobie lekcje nauki gry na pianinie, często sięgał do kieliszka i po papierosy. Z uczniami i uczennicami łączyły go raczej swobodne relacje, a z niektórymi panienkami nawet… romanse. Wszystko to nie podobało się ludziom z otoczenia kompozytora, jednak o dziwo jego liberalne metody przynosiły zaskakujące efekty. Kiedy nauka stawała się tylko dodatkiem do spotkań towarzyskich, wypełnionych zabawą i grą w karty, uczniowie szybko robili postępy. To on odpowiada za sukcesy Hansa von Bulowa, Carla Tausiga, Juliusa Reubke, Józefa Wieniawskiego, czy Juliusza Zarębskiego. W sumie miał około 400 uczniów. Dzięki tak spektakularnym efektom Liszt został później patronem Akademii Muzycznej w Budapeszcie.
Rozwiąż quiz o polskiej muzyce. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Jak dobrze znasz muzykę z czasów PRL? 15/15 tylko dla mistrza
Pierwszy celebryta. Słuchaczki szalały na jego punkcie
On sam, jako kompozytor i wirtuoz, zachwycał najwybitniejszych muzyków. Miał zaledwie 9 lat, gdy na jego koncercie pojawił się Fryderyk Chopin. Występował na słynnych europejskich scenach, przeplatając okresy wzmożonej aktywności, ze spadkami formy powodowanymi kolejnymi nawrotami depresji. Tworzył opery, symfonie, a także nowy gatunek – poematy symfoniczne. W sumie skomponował ponad 800 dzieł oraz ponad 200 parafraz utworów innych kompozytorów na fortepian.
Jego styl życia, oryginalna uroda, ale i wielki muzyczny talent przysporzyły mu wielu fanów. Mówi się nawet o zbiorowej histerii na punkcie jego muzyki, określanej „lisztomanią”. Termin ten pojawił się w felietonie Heinricha Heinego z 25 kwietnia 1844 roku, omawiającym paryski sezon koncertowy. Niemiecki publicysta opisywał entuzjastyczne reakcje słuchaczy, przypominające te z czasów, kiedy określenia „celebryci”, czy „fandom” były już na porządku dziennym. Miłośnicy, a raczej miłośniczki, muzyki Liszta oraz samego artysty, miały krzyczeć, szlochać, a nawet mdleć, kiedy pianista zasiadał za instrumentem. Wiele z nich czatowało nawet na elementy jego garderoby, zbierało urwane struny od fortepianu, czy fusy z wypitej przez niego kawy. Z tego względu Ferenca Liszta często określa się mianem pierwszego muzycznego celebryty.
Źródło: Radio ZET/Onet Kultura/Wikipedia