`

Ten hit lat 80. kochacie słuchać do dzisiaj. Powstał na fotelu dentystycznym

3 min. czytania
20.06.2025 11:39
Obserwuj nas na Google

Tę piosenkę słyszeliście na antenie naszego radia wiele razy i jeszcze wiele razy ją usłyszycie. To nieśmiertelny hit lat 80., który zapisał się w sercach pokoleń. Niewiele osób jedna wie, jakie są kulisy powstania tego kultowego przeboju, a jeszcze mniej zdaje sobie sprawę z tego, o czym on w ogóle opowiada. Wcale nie jest tak wesoło, jak mogłoby się wydawać. Zapraszamy na krótką historię piosenki “Big in Japan” grupy Alphaville.

Marian Gold z Alphaville
fot. Kadr z teledysku "Big in Japan"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Piosenka “Big in Japan” wcale nie jest o Japonii.
  • Choć piosenka wydaje się wesoła, ma przykry wydźwięk.
  • Utwór powstał na fotelu dentystycznym.

O czym jest piosenka “Big in Japan”?

“Big in Japan” w dosłownym tłumaczeniu na język polski oznacza “wielki w Japonii”, ale to wciąż niewiele mówi o tym, co oznacza ta piosenka. Zacznijmy jednak od tego, że “wielki” w tym kontekście nie odnosi się do rozmiaru fizycznego, a do pozycji w społecznej. Tak więc w tym wypadku chodzi o bycie znanym, cenionym w Japonii. 

Quiz: To ukochane ikony rocka lat 70. Jak dobrze znasz Queen? Ciężko o 70%

Screen/YouTube
1/15 Zacznijmy od czegoś łatwego. Freddie Mercury był

No dobra, ale to wcale nie jest piosenka o odnoszeniu sukcesów w Japonii, a odniesienie się do tego kraju również ma pewien wymiar metaforyczny. Muzycy lat 70. i 80. (choć nadal się to zdarza i znane są podobne przypadki również z Polski) często wyolbrzymiali swój sukces powołując się na rzekome rozwijanie kariery w Azji. Trudno było zweryfikować ten fakt, ale przez pewien czas marketing na “Japonia nas uwielbia” był całkiem dobrym sposobem na podniesienie swojego prestiżu.  

Ten wers ma pewne znaczenie. Oznacza to, że jeśli jesteś kompletnym nieudacznikiem, mówisz innym ludziom: „Nie jestem nieudacznikiem, ponieważ w Japonii jestem naprawdę duży” - tłumaczył w jednym z wywiadów członek Alphaville i twórca piosenki - Marian Gold. 

Jednak prawdziwym tematem piosenki “Big in Japan” jest uzależnienie od narkotyków. Marian Gold w latach 70. był związany ze niesławnym środowiskiem narkotykowym w Berlinie Zachodnim zlokalizowanym przy Dworcu ZOO. 

Pierwotnie nie byliśmy pewni, czy powinniśmy ją [piosenkę przyp. red.] umieszczać na albumie, ponieważ jest nieco autobiograficzna w tym, że odzwierciedla mój czas w Berlinie Zachodnim pod koniec lat 70-tych, ze sceną narkotykową wokół dworca kolejowego i wszystkimi podziemnymi rzeczami. Nie ma to nic wspólnego z Japonią - cytuje słowa Golda portal classicpopmag.com.

Hit lat 80., który powstał u dentysty 

Piosenka jest więc fantazją o uwalnianiu się od uzależnienia, fantazją o odnoszeniu sukcesu. Marian Gold większość tego metaforycznego, autobiograficznego tekstu opracował na… fotelu dentystycznym. 

Utwór po wydaniu znalazł się na pierwszym miejscu niemieckiej listy przebojów, wypierając hit Holly’ego Johnsona, członka słynnego zespołu Big in Japan. Po latach Gold śmiał się, że Johnson musiał się nieźle zdziwić, widząc, że rywalizuje z piosenką nieznanych sobie ludzi, której tytuł jest taki sam, jak nazwa jego zespołu. Warto jednak wiedzieć, że Alphaville i Big in Japan nie są ze sobą związane. 

Dziś hit “Big in Japan” jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych piosenek z gatunku synthpop/new wave lat 80. Była wielokrotnie coverowana i co najważniejsze - wciąż jest regularnie emitowana w radiostacjach na całym świecie. 

Oglądaj

Źródło: RadioZET/Wikipedia/classicpopmag.com