Ten hit lat 80. jest o czymś innym. Wielu wciąż śmieszy interpretacja z kultowego filmu
„Like a Virgin” to jeden z największych przebojów lat 80., który na stałe wpisał się w historię popkultury. Choć piosenka opowiada o emocjonalnym odrodzeniu i miłości, zyskała także zupełnie inną, kontrowersyjną interpretację dzięki kultowej scenie filmowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak powstał i jak został przyjęty przebój „Like a Virgin”.
- Jakie sukcesy komercyjne osiągnęła piosenka.
- Skąd wzięła się słynna filmowa interpretacja utworu.
„Like a Virgin” to jeden z największych przebojów lat 80. Śpiewa go królowa muzyki pop
„Like a Virgin” to utwór amerykańskiej wokalistki Madonny, wydany w 1984 roku jako pierwszy singiel z nadchodzącego albumu. Piosenka została napisana przez Billy’ego Steina i Toma Kelly’ego, a jej producentem był Nile Rodgers. Kompozycja utrzymana jest w stylistyce dance-pop i opowiada o emocjonalnym odrodzeniu po trudnych doświadczeniach uczuciowych. Utwór odegrał kluczową rolę w umocnieniu pozycji artystki na światowym rynku muzycznym i stał się jednym z symboli popkultury lat 80.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Do tej muzyki Polacy bawili się w młodości. Poznasz wszystkie hity?
Po premierze singiel spotkał się z przychylnymi ocenami krytyków. Zwracali uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki Madonna wykonała partię wokalną. „Like a Virgin” stał się jej pierwszym numerem jeden na liście Billboard Hot 100, a także zdobył szczyt notowań w Australii i Kanadzie. W wielu innych krajach znalazł się w pierwszej dziesiątce zestawień sprzedaży. Na świecie rozszedł się w nakładzie przekraczającym sześć milionów egzemplarzy. Teledysk wyreżyserowany przez Mary Lambert przedstawiał artystkę płynącą gondolą po kanałach Wenecji oraz spacerującą po zamku w białej sukni ślubnej.
Skąd wzięła się słynna filmowa interpretacja utworu?
Popularność utworu była na tyle duża, że jego motyw pojawił się w filmie „Wściekłe psy" w reżyserii Quentina Tarantino. W jednej z otwierających scen bohaterowie prowadzą rozmowę o znaczeniu piosenki z 1984 roku, a postać Pana Browna, grana przez samego reżysera, przekonuje, że tekst opowiada o dziewczynie zafascynowanej mężczyzną o imponujących rozmiarach przyrodzenia. Pan Blondyn twierdzi jednak, że chodzi o kobietę zranioną w poprzednich relacjach, która wreszcie spotyka odpowiedniego partnera.
Dialog gangsterów szybko zyskał status kultowego. Scena dotarła również do samej Madonny, która krótko po premierze filmu wydała album „Erotica” i w dedykacji dla reżysera zaznaczyła, że sens piosenki dotyczy miłości, a nie fizycznych atrybutów mężczyzny. Podczas spotkania na przyjęciu po premierze wręczyła mu podpisany egzemplarz płyty z osobistą adnotacją: „Quentin, to chodzi o miłość, a nie o przyrodzenie".
Źródło: Radio ZET/songfacts.com/Wikipedia