`

Ten hit lat 70. miał być żartem. Stał się smutnym hymnem, głównie na prowincji

2 min. czytania
23.08.2025 16:02
Obserwuj nas na Google

W latach 70. powstało wiele niezapomnianych piosenek. Jedną z nich z pewnością jest "Dwadzieścia lat, a może mniej". Utwór miał być formą żartu, jednak pewnej grupie słuchaczy bardzo przypadł do gustu i stał się przebojem. Przybliżamy historię tego zapomnianego już trochę hitu.

Jacek Lech
fot. Krzysztof Oresmus/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Jacek Lech rozpoczął swoją karierę muzyczną.
  • Co przyczyniło się do sukcesu piosenki "Dwadzieścia lat, a może mniej".
  • Dlaczego utwór stworzony jako żart stał się poważnym hymnem.

Ten hit lat 70. miał być żartem. Stał się smutnym hymnem, głównie na prowincji

Jacek Lech, a właściwie Leszek Zerhau, był śląskim artystą, który zasłynął jako wokalista w zespole Czerwono-Czarni. Muzykować zaczynał już w czasach szkolnych - śpiewał i grał na instrumentach. Tuż przed wejściem w dorosłość, został wokalistą Czerwono-Czarnych, z którymi wylansował piosenkę "Bądź dziewczyną moich marzeń". 

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: "Gdzie się podziały tamte prywatki". Pamiętasz, kto śpiewał te wielkie hity PRL?

1/16 "Dni, których nie znamy" to hit z repertuaru

Lech zrezygnował z zespołu Czerwono-Czarni w 1972 roku i założył własną grupę. Muzyk rozpoczął działalność na własne konto. Krótko potem musiał zrobić przerwę spowodowaną wypadkiem samochodowym. Jego powrót był niezwykle mocny -powstał przebój "Dwadzieścia lat, a może mniej".

 

Piosenka "Dwadzieścia lat, a może mniej" miała być żartem

Janusz Kondratowicz napisał piosenkę "Dwadzieścia lat, a może mniej", opowiadającą o chłopaku - jego marzeniach i ich klęsce. Autor zamówił muzykę u Piotra Figla. 

- To ma być pastisz. Żart stylizowany na przedwojenne tango, taki troszkę z myszką, nawiązujący do dansingowego klimatu. Pań w piórach i futrzanych narzutkach, panów we frakach i galowych mundurach. I Piotrek taką muzykę napisał. Nagraliśmy to w Studio Rytm i ... żarty się skończyły. Słuchacze potraktowali tę piosenkę niezwykle serio. Stała się hymnem nieszczęsnych chłopaków na dorobku, biedaków, którzy nie mieli czym zaimponować materialistycznie nastawionym dziewczynom. I nie dało się wytłumaczyć, że to taka konwencja. To było bardzo serio przyjmowane, szczególnie na prowincji - można przeczytać wypowiedź Kondratowicza na stronie bibliotekapiosenki.pl.

Poniżej można posłuchać utworu:

Oglądaj

Śmieć Jacka Lecha

Jacek Lech zmarł w 2007 roku w katowickim szpitalu. Został pochowany na cmentarzu w Bielsku-Białej. U artysty w 2006 roku zdiagnozowano złośliwy nowotwór przełyku. Jacek Lech był dwukrotnie żonaty - z piosenkarką Lucyną Owsińską, a później z Zofią. Przez ostatnie kilkanaście lat życia był związany z Urszulą Kopeć. 

Źródło: Radio ZET/bibliotekapiosenki.pl