`

Tak wyglądał pogrzeb Niemena. Stacje emitowały w tym czasie jedną piosenkę

2 min. czytania
27.11.2024 19:03
Obserwuj nas na Google

Czesław Niemen zmarł w styczniu 2004 roku po chorobie nowotworowej. Legendę polskiej sceny muzycznej pożegnano w wyjątkowy sposób. W dniu pogrzebu, o tej samej godzinie, wszystkie polskie rozgłośnie zagrały jeden utwór. W dodatku podczas uroczystości na Powązkach żałobnicy byli świadkami niebywałego zjawiska. 

Czesław Niemen i grób artysty na Powązkach
fot. Przemysław Graf/Agencja Wyborcza, Marcin Morawski/East News

Czesław Niemen odszedł miesiąc przed 65. urodzinami

Czesław Niemen zmarł 17 stycznia 2004 roku, zaledwie miesiąc przed swoimi 65. urodzinami. Przyczyną śmierci był nowotwór układu chłonnego. Córka artysty, Natalia Niemen, w jednym z wywiadów stwierdziła, że ojciec mógł przeżyć, gdyby nie warunki w Centrum Onkologii w Warszawie, które wpłynęły na jego stan zdrowia. 

- Mamy przekonanie, że gdyby nie wymiana okien na korytarzach warszawskiego szpitala onkologicznego w styczniu, po których przewożono pacjentów, w tym i mojego tatę, żyłby do dzisiaj. Ojciec po takiej jednej przejażdżce na wózku dostał zapalenia płuc i zapadł w śpiączkę. Po około 10 dniach zmarł" - wyznała "Vivie!" w 2021 roku.

Niespotykane zjawisko na pogrzebie Niemena

Autor niezapomnianych przebojów chciał, aby po śmierci jego ciało poddano kremacji, a prochy rozrzucono. Pożegnanie miało początkowo odbyć się w rodzinnym gronie, ale bliscy ugięli się pod presją branży oraz fanów i zgodzili się zorganizować pochówek publiczny. Pogrzeb odbył się 30 stycznia 2004 r. Urna z prochami Czesława Niemena została złożona w katakumbach Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie.

W czasie ostatniego pożegnania na cmentarzu zaczął padać gęsty śnieg. Jak wspominał prowadzący uroczystość ks. Andrzej Luter, nagle zagrzmiało i z nieba uderzył pojedynczy, silny piorun. "W styczniu w czasie śnieżycy taki grom z jasnego nieba to niespotykane zjawisko, wszyscy zaczęli je interpretować eschatologicznie" - opowiadał duchowny.

Quiz: Szybki test muzyczny. Jak dobrze znasz twórczość Niemena?

1/15 Zacznijmy od czegoś łatwego. Dokończ fragment utworu: "Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż..."

W dniu pogrzebu wszędzie zagrano ten przebój

Śmierć tak wybitnej postaci naturalnie nie mogła przejść bez echa. W wielu miejscowościach odbyły się msze w intencji zmarłego muzyka. W bazylice jasnogórskiej w Częstochowie Niemenowi zadedykowano koncert kolęd i pastorałek beskidzkich, które wykonał Józef Skrzek i góralska kapela "Wałasi". Nabożeństwo w katedrze szczecińskiej z udziałem stryjecznego brata artysty zakończył odtwarzany pierwszy raz publicznie utwór "Amen", skomponowany przez Niemena po śmierci ks. Jerzego Popiełuszki.

W stacjach radiowych i telewizyjnych legendę wspominali artyści, przyjaciele i dziennikarze muzyczni. Marek Niedźwiecki z Trójki zaproponował, aby w dniu pogrzebu wszystkie polskie stacje radiowe zagrały "Dziwny jest ten świat". Tak też się stało. O godzinie 13:00 większość rozgłośni wyemitowała najsłynniejszy utwór Czesława Niemena. 

Piosenka, od czasu pamiętnego występu artysty na festiwalu w Opolu w 1967 r., stała się jednym z najważniejszych hymnów w polskiej muzyce rozrywkowej. Bywa ona określana jako pierwszy polski protest song wobec ówczesnych wydarzeń politycznych w PRL-u, choć w rzeczywistości inspiracją dla Niemena były relacje międzyludzkie. 

Źródło: Radio ZET/PAP/Fakt.pl