Sylwia Grzeszczak wybuchła śmiechem w naszym studiu. "Grubo namieszałam"
Sylwia Grzeszczak pojawiła się w Radiu ZET w związku z premierą nowego singla "słowa na k". Przy okazji zapytaliśmy ją o zamieszanie wokół jej przeboju "Małe rzeczy", który został wplątany w spór Michała Probierza i Roberta Lewandowskiego. Jak komentuje to Sylwia Grzeszczak?
- W Radiu ZET odbyła się premiera nowego singla Sylwii Grzeszczak "słowa na k".
- Podczas wywiadu zapytaliśmy piosenkarkę o zamieszanie wokół jej hitu "Małe rzeczy".
- Tak Sylwia Grzeszczak skomentowała watęk "Małych rzeczy" w konflikcie Probierza i Lewandowskiego.
Sylwia Grzeszczak wybuchła śmiechem w Radiu ZET
Podczas wizyty w Radiu ZET Sylwia Grzeszczak nie tylko opowiedziała o swojej najnowszej piosence "słowa na k", ale odniosła się też do sporu Michała Probierza i Roberta Lewandowskiego. Wszystko z powodu nagłej popularności przeboju "Małe rzeczy", który niespodziewanie miał odegrać istotną rolę w konflikcie.
- Grubo namieszałam i z takich małych rzeczy zrobiły się wielkie rzeczy. Każdy może mieć coś związanego z "Małymi rzeczami". Nie zabraniam - mówi artystka i dodaje: "Generalnie wszyscy do mnie dzwonili. Media, ludzie, moi znajomi. Wszyscy mówili o "Małych rzeczach". Znowu".
Na całe zamieszanie związane z "Małymi rzeczami" Sylwia Grzeszczak reaguje z dystansem i humorem, do tego stopnia, że nie mogła powstrzymać śmiechu w naszym studiu. Czy wokalistka chciałaby stworzyć piosenkę dla naszej reprezentacji?
- Myślę, że byłby to gruby chór. Nie wiem, czy w związku z tym coś mogłoby przebić teraz "Małe rzeczy". Nie wiem, może powinnam się zastanowić.
Sylwia Grzeszczak przyznała się też nam do tego, że lubi oglądać piłkę nożną.
- Jestem kibicem. Też chodzę na mecze. Może nie śpiewam tam jeszcze "Małych rzeczy", ale też chodzę. Chodziło się nieraz. Nieraz, nieraz, czy to stracony czas... (śmiech).
Sylwia Grzeszczak o nowym singlu "Słowa na k"
- To historia dziewczyny, która gubi się pomiędzy tym, co powinna, a co czuje. Klipowo jest to trochę fikcja tego, żebyśmy doceniali małe momenty, które smakują jak spełnienie marzeń. Żebyśmy obdarowywali się najpiękniejszymi uczuciami, tymi słowami na k. To mogą być różne słowa. Chodzi o taką bliskość, takie momenty tu i teraz. Niektóre osoby są w stanie pięknie na nas wpłynąć, często nawet ratując ten nasz cały świat i pozwalając, żeby on był najpiękniejszy.
Sylwia Grzeszczak nie ukrywa, że dla niej samej wypowiadanie tych słów jest czymś niezwykle ważnym.
- Dla mnie te słowa na k są ważne. To ważne, żeby je mówić. Oprócz tych gestów, które też są wspaniałe i ważne, nie powinniśmy bać się mówić do drugiego człowieka. To ważne, żebyśmy otulali go słowami i po prostu byli bliżej.