Reżyser Alicji o dzisiejszym półfinale: „mamy prawo, żeby złożyć protest i wystąpić jeszcze raz”
Eurowizyjne emocje sięgają zenitu. Już dzisiaj wieczorem Alicja Szemplińska wystąpi w pierwszym półfinale największego muzycznego święta w Europie. Teraz reżyser występu Polki zdradził, na jakim etapie są przygotowania, oraz w jakich okolicznościach polska reprezentacja może złożyć protest.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak swój eurowizyjny występ opisuje Alicja Szemplińska.
- Co o występie artystki mówi jego reżyser.
- W jakim wypadku polska reprezentacja może złożyć protest.
Co o swoim eurowizyjnym występie mówiła Alicja Szemplińska?
Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 wchodzi w decydującą fazę - półfinały zaplanowano na 12 i 14 maja, a wielki finał odbędzie się 16 maja w Wiedniu. 12 maja wystąpi też Polska - nasz kraj reprezentuje Alicja Szemplińska z utworem "Pray”. Tuż przed wylotem artystka spotkała się z mediami, zdradzając kulisy przygotowań i jasno określając swoje podejście do konkursu.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie występy na Eurowizji. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Polskie występy na Eurowizji. Pamiętacie choć połowę z tych hitów? [Quiz]
Zamiast kalkulować wyniki, stawia na autentyczność i jakość występu. "Na ten moment skupiam się, aby dać jak najlepszy występ. Wydaje mi się, że skupianie się stricte na wyniku, czy przejdę dalej lub które miejsce zajmę, powoduje tyle stresu, że może to przeszkodzić w dobrym występie. Jesteśmy tam przede wszystkim dla muzyki, żeby pokazać coś innego. Uważam, że to największa zaleta mojego występu, że piosenka łączy różne gatunki. Dzięki temu mamy propozycję w klimatach, których jeszcze na Eurowizji nie było” - podkreśliła.
Jej sceniczna wizja ma opierać się na stopniowym budowaniu napięcia - od minimalistycznego początku po bardziej rozbudowaną formę. "Na intro piosenki będę sama. W pierwszej części będzie dominować gra świateł, a potem pojawi się obiekt sceniczny, który już wcześniej zapowiedziałam. Nie mogę powiedzieć jeszcze co to jest, ale będzie on zarówno minimalistyczny oraz monumentalny. Będzie ze mną także czwórka tancerzy” - zapowiedziała.
Jaką wizję na występ Alicji miał jego reżyser?
Za reżyserię występu odpowiada Kamil Staszczyszyn, który nie ukrywa ambicji stworzenia czegoś wyraźnie wyróżniającego się na tle innych propozycji. Już od pierwszego odsłuchu utworu miał konkretną wizję, którą teraz przenosi na scenę. "Myślę, że wielu z was może się nie spodziewać tego, co się pojawi na scenie. Wiem, że są domysły, co to jest za rekwizyt. To nie będą schody. To nie będą złożone ręce. To też nie będzie... konfesjonał. To będzie coś minimalistycznego, ale monumentalnego. Rekwizyt jest już w Wiedniu i na nas czeka. Nawet od tygodnia. Musiał tam dotrzeć wcześniej, aby statyści i tancerze z Wiednia nauczyli się z nim pracować, ponieważ kilka dni temu dostaliśmy próbę z nimi, do której zgłaszaliśmy nasze uwagi” - zdradził.
Jak dodaje, projekt od początku miał być nietypowy: "Jak usłyszałem ten utwór po raz pierwszy, to od razu miałem w głowie obrazy, jakby ten występ mógł wyglądać. Nie jest to typowo eurowizyjna piosenka. Może być zarówno nisko, jak i wysoko, ale od razu miałem te obrazy i mam nadzieję, że wymyśliłem coś naprawdę nowoczesnego. Wiem, że to jest błahe mówić, że nie było czegoś takiego na Eurowizji, ale myślę, że ten występ będzie jednak inny i w jakimś stopniu wyróżniający się spośród poprzednich polskich występów i występów innych krajów”.
Twórcy podkreślają, że ogromną rolę odegra choreografia i oprawa wizualna, przygotowana przez międzynarodowy zespół. "Tancerze mają nie lada wyzwanie, więc ogromne brawa dla Adama Bety i Tiny Papazyan, którzy przygotowali naszych tancerzy. Myślę, że Lady Gaga nie powstydziłaby się takich umiejętności tanecznych i takiej choreografii. Mamy świetnego realizatora światła, Marcina Michnę, który jest po prostu czarodziejem. Jeśli wszystko się powiedzie, to będzie taka gra świateł... Jak zobaczyłem pierwszy projekt, to opadła mi szczęka. Jestem z tego bardzo dumny. Marcin Bania, który pracował rok temu z Justyną Steczkowską nad wizualizacjami, w tym roku również zasilił grono naszej delegacji i jest odpowiedzialny za wizualizacje i grafiki, które też opowiadają historię” - wyjaśnił reżyser.
Co Kamil Staszczyszyn sądzi o występie Alicji?
W rozmowie z Magdą Barczyk reżyser występu Alicji przyznał, że jest "bardzo dumny".
Będę tuż za sceną, gdzie będę oglądał występ razem z szefem delegacji i contest teamem. Jeżeli będzie coś naprawdę bardzo rażącego, np. nagle wejdzie osiem osób na scenę, to mamy wtedy prawo, żeby złożyć protest i wystąpić jeszcze raz, jeśli ten protest zostanie uwzględniony. Do ostatniej chwili postaram się być blisko z Alicją i tancerzami, aby zagrzewać ich do boju, motywować i żeby czuli się wyjątkowo. Bo to są ich trzy minuty na scenie
Sam nie ukrywa emocji i odpowiedzialności: "Staram się zabierać stres Alicji i chłopaków na siebie. Przeżywam to bardzo, ale czuję, że robotę, którą miałem wykonać, wykonałem. Teraz będziemy zbierać owoce tej pracy. Mam nadzieję, że będą bardzo słodkie i soczyste. Bardzo na to liczę, chociaż stresuję się. Czuję dużą odpowiedzialność i dumę, że reprezentuję swój kraj. Czuję też ogromną wdzięczność, że mogę spełniać swoje marzenie".
Polska zaprezentuje się w pierwszym półfinale, gdzie o miejsce w finale powalczy kilkanaście krajów. Alicja Szemplińska wystąpi jako czternasta, czyli w drugiej części koncertu - często uznawanej za bardziej korzystną. Do wielkiego finału awansuje tylko dziesięć najlepszych występów, wyłonionych na podstawie głosów widzów i jury. Stawka jest więc wysoka, ale polska delegacja nie ukrywa, że celuje nie tylko w awans, lecz także w zaprezentowanie się jako nowoczesna, odważna i świadoma artystycznie reprezentacja.
Jak podsumował Staszczyszyn: "Chciałbym, żeby Europa zapamiętała ten występ na bardzo długo i oczywiście pozytywnie. Chciałbym pokazać Polskę na Eurowizji jako kraj nowoczesny, artystyczny, który opowiada historię i robi to potężnym głosem Alicji oraz wspaniałymi umiejętnościami tancerzy. Muszę przyznać, że żaden inny kraj z tego półfinału nie ma tak skomplikowanej choreografii jak Polska".
Ekipa Radia ZET jest już na miejscu w Wiedniu na Konkursie Piosenki Eurowizji 2026! Jeśli nie chcesz przegapić najnowszych wieści i jesteś ciekaw, jak wygląda Eurowizja od kuchni, słuchaj Radio ZET i sprawdzaj nasze konta w mediach społecznościowych – na Facebooku, Instagramie i TikToku.
Źródło: Radio ZET