Polskiego nauczyła się w wieku 13 lat, ale została ikoną muzyki PRL
Polacy znają ją z hitów, które podbijały rozgłośnie radiowe w czasach PRL-u. Joanna Rawik zachwycała także słuchaczy poza granicami naszego kraju. Przez pewien czas cała Polska żyła plotkami z życia piosenkarki, które wywoływały ogromne emocje, a sama piosenkarka otarła się o śmierć.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Joanna Rawik rozpoczęła swoją karierę w Polsce.
- Dlaczego Joanna Rawik przyjęła pseudonim artystyczny.
- Które festiwale przyniosły Joannie Rawik największe uznanie.
- Co wpłynęło na życie prywatne Joanny Rawik w latach 60.
Joanna Rawik była gwiazdą PRL-u
Są takie gwiazdy, których kariera rozwija się poza granicami ich ojczyzny. Do tego grona można zaliczyć Joannę Rawik, która urodziła się 31 stycznia 1934 roku w Czerniowcach w Rumunii jako Joanna Szamota, a dzieciństwo spędziła w miejscowości Hermanstadt. Po II wojnie światowej, w 1947 roku, rodzina przyszłej piosenkarki wyemigrowała do Polski.
Dziewczynka nauczyła się języka polskiego w wieku 13 lat, wcześniej potrafiąc rozmawiać po rumuńsku, francusku oraz niemiecku. Początkowo artystka, której marzeniem była ścieżka dziennikarska, podjęła pracę jako maszynistka we wrocławskim Ossolineum. Wówczas nikt nie wiedział, że za kilka lat jej piosenki będzie śpiewać cała Polska.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o piosenkarki, aktorki i sportsmenki. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Aktorka, piosenkarka czy sportsmenka? Polegniesz na 3. pytaniu
Piosenkarka opowiadała w Programie 1 Polskiego Radia: "Chodziłam tam (w Rumunii - przyp. red.) do francuskojęzycznego liceum i znałam francuski bardzo dobrze już od dziecka. Francuski był tak popularny w Rumunii, że nawet służba czy ludzie niższego stanu mówili 'dzień dobry', 'dziękuję' i inne zwroty grzecznościowe po francusku". W Polsce jako piosenkarka wówczas jeszcze Joanna Szamota debiutowała w latach 50. Artystka dołączyła wtedy do kabaretu Kaczka, a następnie występowała także na deskach Teatru Ziemi Łódzkiej i Teatru Objazdowego w Lublinie.
Piosenkarka śpiewała z zespołem jazzu tradycyjnego 7 Czarcich Łap, współpracowała z krakowskim klubem Pod Jaszczurami i kabaretem Kundel. W tamtym czasie artystka nagrała także tytułową piosenkę do filmu "Ostrożnie Yeti" w reż. Andrzeja Czekalskiego, która pojawia się w produkcji na jej zakończenie.
Piosenki Joanny Rawik zna cała Polska
Piosenkarka decyzję o przyjęciu pseudonimu artystycznego podjęła po lekturze książki "Łuk triumfalny" autorstwa Ericha Marii Remarque’a. Od tego czasu Polacy, a potem słuchacze w innych krajach, znali ją nie jako Joanna Szamota, tylko Joanna Rawik. W latach 60. artystka stworzyła piosenki "Po co nam to było" oraz "Romantyczność", które niemalże od razu stały się hitami. Piosenkarka ze swoim repertuarem występowała w Stanach Zjednoczonych, Czechosłowacji, Francji, Jugosławii oraz Australii.
Rawik czterokrotnie została nagrodzona wyróżnieniem na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Piosenkarka występowała także na Międzynarodowym Festiwalu w Sopocie, Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze i Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu.
W swojej książce "Po co nam to było", wydanej w 2017 roku, Joanna Rawik wspominała czasy występów we Francji, gdzie jej zdaniem zdobywała większe uznanie, niż w Polsce. Francuskim dziennikarzom miał podobać się niski głos wokalistki oraz jej uroda: "Byłam chuda i śpiewałam smutne piosenki, a zdaniem wielu polskich menedżerów, modne były wtedy wesołe blondynki z biustem".
Życie prywatne Joanny Rawik było źródłem plotek
W czasach PRL-u cała Polska żyła doniesieniami z życia Joanny Rawik. Piosenkarka, która dwukrotnie stawała na ślubnym kobiercu, pod koniec lat 60. tworzyła głośną relację z aktorem teatralnym Ignacym Gogolewskim. To właśnie ten związek był powodem licznych szeptów i szokujących doniesień. W rozmowie z "Głosem Wielkopolski" artystka wspominała: "To on pierwszy odkrył mnie i jako kobietę, i jako artystkę. Uświadomił mi moją duchową głębię. Oszalałam dla niego".
Po czasie okazało się jednak, że mężczyzna nie traktował partnerki poważnie i chciał ją sobie stuprocentowo podporządkować, a ich wspólne życie zamieniło się w koszmar. Gogolewski zdradził artystkę, co doprowadziło do rozpadu związku i załamania psychicznego Rawik, która wycofała się z życia publicznego. Na mieście plotkowano wówczas, że piosenkarka aż trzykrotnie próbowała odebrać sobie życie.
W jednym z wywiadów piosenkarka tłumaczyła swoją decyzję: "Mój rozpaczliwy krok - odkręcenie gazu - wynikał z tego, że nim już byłam bardzo zmęczona, a bez niego nie wyobrażałam sobie życia". Wówczas artystka przeżyła śmierć kliniczną. "Miałam w swoim życiu głęboką depresję. Wiem, co to jest śmierć kliniczna. I wiem, jak mnie potem z tej śmierci klinicznej wyratowali" - mówiła Joanna Rawik w rozmowie ze Złotą Sceną. "Miałam na pierwszej stronie gazety nekrolog: 'Joanna Rawik nie żyje'. Pamiętam, Lucjan Kydryński był w Szczecinie i przeczytał w 'Expressie Wieczornym', że ja nie żyję. I to nie był fake news, tylko gorliwy dziennikarz, a mnie odratowali".
Po latach artystka przyznawała, że była w szoku, gdy po rozstaniu z Gogolewskim natrafiała na sensacyjne plotki na swój temat. "Bogusław Kaczyński mówił, że bardziej żyłam życiem osobistym niż karierą. (...) Po tym wydarzeniu dźwignęłam się. Od razu miałam kontrakty, zaczęłam dobrze zarabiać" – wspominała.
Dziś Joanna Rawik wciąż pozostaje aktywna – w czerwcu wystąpiła z koncertem "Żywe wspomnienia”, a na antenie Polskiego Radia opowiadała o swojej książce "Mój łuk triumfalny", poświęconej jej relacjom z tą rozgłośnią. Piosenkarka ma 91 lat.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Muzyka Interia