Polacy śpiewają jego piosenki, a go nie znają. Teraz będzie jurorem w popularnym show
Po 9 latach na antenę Polsatu powraca "Must Be The Music". W odświeżonym składzie jurorów pojawi się Miuosh. Polacy śpiewają jego piosenki, a za bardzo nie wiedzą, kim jest. Dla radiozet.pl postanowił opowiedzieć o pracy na planie show oraz wyjawił, ile czasu potrzebował na decyzję o przyjęciu zaproszenia.
- Po 9 latach na antenę Polsatu powraca "Must Be The Music".
- Za stołem jurorskim zobaczymy Miuosha.
- Podczas przedpremierowego pokazu powiedział nam o swojej funkcji w tym programie.
To on zasiądzie za stołem jurorskim w "Must Be The Music"
Miuosh, właściwie to Miłosz Paweł Borycki jest raperem, autorem tekstów i producentem muzycznym. Jego utwory znane są w całej Polsce, a dużo osób nie wie, kim jest. Teraz zasiądzie za stołem jurorskim w programie "Must Be The Music". Podczas przedpremierowego pokazu show mogliśmy podpytać artystę, czy długo musiał się zastanawiać nad przyjęciem zaproszenia do talent-show oraz jak ocenia się innych.
Quiz: Mało który Polak da radę poprawnie rozpoznać wszystkie polskie hity lat 80. [Quiz]
Miuosh ocenił swój debiut na planie programu "Must Be The Music". Stwierdził, że poczuł dobrą atmosferę między jurorami, ale także całą produkcją show. - Bardzo podoba mi się to, jak ten program jest zrealizowany, zmontowany. Podoba mi się to, że to nie jest program o muzyce, ale o ludziach. Muzyka tych ludzi łączy i przyciąga przed nasze oblicze, żeby nam coś opowiedzieć - wyjaśniał artysta. Dodał, że niełatwo go było namówić do wzięcia udziału w tej produkcji. - Była to żmudna praca. Długo się zastanawiałem i unikałem decyzyjności. Po długich namowach się zgodziłem - wyjawił Miuosh.
Miuosh dosadnie o ocenianiu artystów. "Często dużo gniotów nas otacza"
Raper opowiedział, czy trudno mu było oceniać innych. Twierdził, że nie jest to trudna rola, bo wszyscy artyści są zawsze poddani pod ocenę. - Muzyków się cały czas ocenia. Muzyk jest dobry, albo zły. Albo mu coś wychodzi, albo nie wychodzi i powinien jeszcze nad sobą popracować. Nie ma czegoś pomiędzy. Muzyków się powinno oceniać. Moim zdaniem za mało tej muzyki oceniamy i w zbyt pobłażliwy sposób, dlatego często dużo gniotów nas otacza muzycznych. Tak nie powinno być. Powinniśmy mówić szczerze, że coś jest słabe. Pomagać szerszej publiczności docierać do rzeczy dobrych i wskazywać, dlaczego akurat one są dobre, a czemu inne mniej - wyraził swoje zdanie Miuosh dla radiozet.pl.
Artysta podkreślił, że w programie zwracał uwagę na całokształt. - Zwracałem uwagę na to jak uderza, łapie, dokąd mnie prowadzi. Dla mnie największy wokalista może zaśpiewać najgłupszą piosenkę i to go dyskredytuje, a najsłabszy wokalista może mieć świetny tekst i pominę niektóre mankamenty. Wszystko powinno ze sobą pracować, bo muzyka składa się z wielu rzeczy, a nie brać tylko jeden element tej układanki - podsumował Miuosh.
Miuosha wraz z Sebastianem Karpielm- Bułecką, Natalią Szroeder i Dawidem Kwiatkowski będzie można zobaczyć już w ten piątek, 7 marca, na antenie telewizji Polsat. Radio ZET jest partnerem medialnym tego show.
Kim jest raper ze Śląska?
Miuosh rozpoczął swoją karierę artystyczną na początku XXI wieku w katowickim zespole hip-hopowym Projektor, z którym występował do 2011 roku. W 2007 roku zadebiutował solowo albumem "Projekcje", ale większy sukces odniósł dopiero w 2012 roku, kiedy to wydany przez niego album "Prosto przed siebie" zdobył platynową płytę i zajął drugie miejsce na liście OLiS. Wcześniejsze płyty, takie jak "Piąta strona świata", także osiągnęły sukces, zdobywając status złotej płyty. Oprócz solowej kariery, Miuosh od 2010 roku jest członkiem zespołu 19SWC i współpracował z wieloma uznanymi artystami na polskiej scenie hip-hopowej. Współpracując z Zespołem Pieśni i Tańca "Śląsk" oraz popularnymi polskimi artystami, nagrał album "Pieśni współczesne" oraz "Pieśni współczesne. Tom II".
Źródło: Radio ZET/Wikipedia