Polacy do dziś kochają to arcydzieło z lat 80. Ten fragment był dziełem przypadku

3 min. czytania
03.11.2025 12:36
Obserwuj nas na Google

Trudno byłoby znaleźć fana mocniejszych brzmień, który nie kojarzyłby kultowej piosenki "Sweet Child O'Mine". Niewiele osób wie jednak, jak powstał utwór, który początkowo wywołał mieszane uczucia u jego twórców. 

Polacy do dziś kochają to arcydzieło z lat 80. Ten fragment był dziełem przypadku
fot. MTV/Courtesy Everett Collection/Everett Collection/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób powstał kultowy fragment znanej piosenki. 
  • Co o charakterystycznym riffie gitarowym rozpoczynającym utwór mówił jego twórca. 
  • Jak powstały znane fragmenty grane przez legendarnego gitarzystę. 

Jak powstał kultowy fragment "Sweet Child O'Mine"?

To, że "Sweet Child O’ Mine” zespołu Guns N’ Roses powstało zupełnym przypadkiem, wiadomo od dawna. W najnowszym wywiadzie Slash przyznał jednak, że początkowo wcale nie przepadał za tym utworem i nie miał ochoty grać go na koncertach. Wszystko zaczęło się w 1987 roku. Wówczas mało kto przewidywał, że album "Appetite for Destruction” stanie się jednym z najważniejszych wydawnictw w historii rocka. Krążek nagrany przez Axla Rose’a, Slasha, Izzy’ego Stradlina, Duffa McKagana i Stevena Adlera błyskawicznie przeszedł do legendy - także dzięki utworom takim jak "Sweet Child O’ Mine”, za którymi kryły się niezwykłe historie.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespoły i ich hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?

1/15 "Co mi Panie dasz"

Słynny fragment, w którym Axl Rose śpiewa "Where do we go? Where do we go now?”, powstał całkowicie spontanicznie. W trakcie sesji nagraniowej wokalista nie mógł znaleźć odpowiednich słów, więc zaczął powtarzać pod nosem "where do we go?” ("dokąd zmierzamy / co dalej”). Producent Spencer Proffer usłyszał to i zasugerował, by Axl właśnie ten wers wykorzystał w piosence.

 

Co o uwielbianym fragmencie gitarowym z piosenki "Sweet Child O'Mine" mówi jego twórca?

Równie przypadkowo narodził się rozpoznawalny riff otwierający utwór. Slash, choć sam go stworzył, długo nie był do niego przekonany. W rozmowie z "Guitar World" wspominał: "Muszę przyznać, że miałem z tym problem. To był riff, który wymyśliłem, i nie wiedziałem, co z nim zrobię. Wtedy tak naprawdę nad tym nie myślałem, ale zainspirował całą piosenkę. Zawsze to powtarzam, ale dla mnie byliśmy jak hardrockowy zespół w stylu Motörhead, więc jakiekolwiek ballady były trochę poza naszym repertuarem”.

Oglądaj

Muzyk dodał też, że wykonywanie utworu na żywo nie zawsze było dla niego komfortowe: "Zagraliśmy raz jako support dla Teda Nugenta, kiedy nadszedł czas, żeby zagrać tę piosenkę, pomyślałem: ‘O, kurczę…’. I oczywiście za każdym razem, gdy graliśmy, musiałem przed wszystkimi sam przypominać sobie riff. W tamtym czasie zwykle byłem trochę pijany i nigdy nie było wiadomo, co się wydarzy”.

Slash przyznał również, że wiele jego najbardziej znanych solówek, m.in. w "November Rain” czy "Welcome to the Jungle”, powstało spontanicznie: "Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek siadł i rozkminiał którąkolwiek z nich. Szczególnie 'Jungle'. Pamiętam, jak się za to zabierałem, do pewnego stopnia brzmi to bardzo uporządkowanie, ale po prostu takie były zmiany akordów. Czasami fajnie jest to sobie przypomnieć. Będąc na scenie, myśli błądzą, a ja później wracam i myślę o takich sprawach”.

Riff otwierający 'Sweet Child O'Mine' zespołu Guns N' Roses powstał zupełnie przypadkowo, a jego twórca, Slash, nie od razu był do niego przekonany.

Źródło: Radio ZET/Muzyka Interia