Polacy byli oburzeni. Jej występ w Sopocie do dziś budzi kontrowersje

3 min. czytania
21.08.2025 17:48
Obserwuj nas na Google

22 lata temu Polska była świadkiem koncertu wielkiej gwiazdy. W sierpniu 1999 roku Sopot odwiedziła Whitney Houston. Jej występ nie jest wspominany jednak zbyt dobrze. Gwiazda spóźniła się, a jej zachowanie do dziś wzbudza kontrowersje.

Whitney Houston
fot. Maciej Kosycarz / KFP / REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Whitney Houston w 1999 roku zagrała jedyny koncert w Polsce. 
  • Występ w Sopocie nie należał do udanych. Winna była pogoda.  
  • Gwiazda spóźniła się na koncert. I szybko uciekła z Polski.  

Whitney Houston w Polsce. Jak wyglądał koncert gwiazdy w 1999 roku? 

Gdy ogłoszono, że w sierpniu 1999 roku  Whitney Houston przyjedzie do Polski, trudno było o głosy dezaprobaty. Wielka gwiazda wybrała nasz kraj jako jeden z przystanków w ramach promocji płyty "My Love Is Your Love".  

Jak dobrze znasz największe diwy polskiej estrady? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.

Quiz: Polskie diwy śpiewały największe hity. Jak dobrze je znasz? Quiz dla mistrzów

Screen/FilmPolski.Pl
1/18 Z jakim poetą Maryla Rodowicz często współpracowała?

Jak się jednak miało okazać, wielka Whitney tego dnia nie była w najlepszej formie, a przyczynić miała się do tego fatalna pogoda. W tamtym czasie w Sopocie panowała iście jesienna aura, a termometry tego dnia pokazywały 12 stopni Celsjusza.  

Wielka gwiazda spóźniła się na koncert. Powodem były jej wymagania  

Oczekiwania wobec Whitney Houston były ogromne, ale nie do końca zostały spełnione, co sprawiło, że wielu fanów artystki nie kryło oburzenia. I znowu w grę wchodziła wspomniana pogoda. Gwiazda na koncert w Sopocie spóźniła się ponad godzinę. Powód? Miała negocjować z organizatorami swoje wymagania, wśród których znalazły się specjalne dmuchawy, które na scenie miały ogrzewać diwę.  

 

Gdy już udało się zażegnać kryzys, Houston pojawiła się na scenie ubrana wyjątkowo ciepło, czym wywołał konsternację wielu ludzi na widowni i telewidzów  (koncert transmitowała TVP) Miała na sobie płaszcz, rękawiczki, szalik i sweter. Na scenie, mimo postawionych dmuchaw, artystka kilkakrotnie dawała znać, że jest jej bardzo zimno. Podczas koncertu wykonała kilka przebojów w okrojonej wersji (Houston mocno wspierała się chórkami), a kilku hitów zabrakło w repertuarze. W setliście znalazły się: 

  • "Step By Step" 
  • "I’m Every Woman" 
  • "I Wanna Dance With Somebody (Who Loves Me)"  
  • "How Will I Know"
  • "My Love Is Your Love" 
  • "I Will Always Love You".  

Whitney Houston szybko opuszczała Polskę. Nie została nawet na konferencję 

Gwiazda po występie nie dotarła na zapowiedzianą konferencję prasową, a jej menedżment wytłumaczył, że wokalistka śpieszyła się na samolot. Artystka zdążyła wcześniej spotkać się z Jolantą Kwaśniewską, ówczesnym prezesem TVP Robertem Kwiatkowskim oraz prezydentem Sopotu Jackiem Karnowskim. Już po koncercie nie brakowało oburzonych głosów, że Houston dla polskiej publiki wystąpiła na pół gwizdka i w ten sposób zlekceważyła własnych fanów.

Tomasz Kammel po latach bronił piosenkarki i przyznał, że w Europie Houston męczył jet lag. Dziennikarz spotkał się z nią w Bremie na wywiad. Artystka była zirytowana i fizycznie wyczerpana. 

"Ona robiła, co mogła, ale była wykończona, bo przyleciała prosto ze Stanów na te wywiady".   - mówił.

Sama Houston oszczędzanie się przy wielkich hitach i nietypowy strój tłumaczyła później problemami z krtanią i troską o struny głosowe.  

Źródło: Radio ZET/ Setlist.fm/Interia Muzyka/Plejada