Nie ona napisała ten hit z PRL-u. Polacy nie mieli pojęcia, choć znają na pamięć
To jeden z największych przebojów w burzliwej karierze Anny German. Nie każdy Polak wie jednak, że "Bal u Posejdona" z 1966 roku, który zachwycił m.in. sopocką publiczność, to nie dzieło samej German, a innego znakomitego kompozytora i tekściarza. Jak powstała słynna piosenka?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Anna German była ikoną PRL-u. Jej piosenki śpiewała cała Polska.
- Marek Sart stworzył słynny utwór Anny German. Zaczęło się od wiersza.
- Anna German przejęła "Bal u Posejdona". Był przygotowany dla innej wokalistki.
Annę German kochała cała Polska. Nazywano ją "białym aniołem"
Anna German była jedną najbardziej cenionych polskich piosenkarek z czasów z PRL. Karierę zaczęła w latach 50., a w kolejnych latach podbijała Festiwale w Sopocie i Opolu. German marzyła też o wielkiej karierze za granicą, była znakomicie przyjmowana w ZSRR, występowała też w zachodniej Europie, w tym we Włoszech. Śpiewała w kilku językach: po rosyjsku, niemiecku, włosku, hiszpańsku i angielsku. Jej największymi przebojami były:
- "Człowieczy los"
- "Wróć do Sorrento"
- "Pomyśl o mnie"
- "Jakim cię wyśniłam"
- "Być może"
- "Greckie wino"
- "Tańczące Eurydyki"
- "Nadzieja"
- "Jedna chwila wystarczyła"
- "Bal u Posejdona".
Jak dobrze znasz wielkie przeboje PRL-u? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Muzyczne perełki PRL. Rozpoznasz artystę po tytule utworu?
Jak powstała piosenka "Bal u Posejdona"? Początkowo nie była dla German
Choć przebój "Bal u Posejdona" kojarzy się słuchaczom od lat z Anną German, jego kompozytorem i autorem tekstu był Marek Sart, czyli Jan Szczerbiński. Wybitny twórca w trakcie swojej kariery pracował m.in. z Czesławem Niemenem, Karin Stanek, Jonaszem Koftą, Jerzym Połomskim i Reną Rolską. Sart, choć znany był ze swoich muzycznych umiejętności, to z wykształcenia nie był muzykiem. Posiadał dyplom filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. Był też poetą, a jeden z wierszy, które stworzył, dotyczył nieszczęśliwej miłości. Akcja poematu działa się na balu u osoby o pseudonimie Posejdon.
Niespodziewanie wiele lat później Sart musiał sięgnąć po swój wiersz, gdy potrzebował pomysłu na piosenkę. O napisanie utworu dla swojej żony, Ewy Miodyńskiej, poprosił go Witold Filler, redaktor naczelny rozrywki w Telewizji Polskiej. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem, a kariera Miodyńskiej nie rozwinęła się tak, jak chciał tego Filler.
"Czasu było mało, wszyscy zawodowi tekściarze byli zajęci, postanowiłem więc poszperać w mojej młodzieńczej twórczości. Przerobiłem tekst na wersję żeńską, napisałem muzykę i złożyłem Fillerowi. Niestety naprawdę duża uroda pani Ewy, nie szła w parze z talentem wokalnym. Toteż zarówno utwór jak i jego wykonawczyni przepadły z kretesem"
Anna German przejmuje piosenkę Marka Sarta
Gdy piosenka, mimo silnej pozycji i wsparcia z kierownictwa TVP nie dała rady się przebić, Marek Sart nie był zadowolony, że jego propozycja, którą uważał za całkiem dobrze napisaną, całkiem przepadła. Na szczęście nowego utworu szukała Anna German.
"Moje cierpienie przerwał telefon od Ani German. Wybierała się na festiwal - chyba piosenek poświęconych morzu" - wspominał Sart. Wokalistka z piosenką pojawiła się ostatecznie na Festiwalu w Sopocie, gdzie co prawda nie zachwyciła jurorów, ale publika oszalała na punkcie jej nowego utworu. "No to już była zupełnie inna klasa wykonawcza. Zmieniłem tonację, przeniosłem akcenty rytmiczne i teraz to fantastycznie zabrzmiało" - podsumował talent German kompozytor.
Źródło: Radio ZET/Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki/ Wikipedia