Legendarny muzyk nienawidził tej piosenki. To przez nią odszedł z zespołu
Słuchacze z całego świata doskonale znają tego legendarnego muzyka. Mimo tego mało kto wie, dlaczego artysta zdecydował odejść się z zespołu. Swój sekret zdradził po latach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Phil Collins zdecydował się odejść z legendarnego zespołu.
- Jak artysta argumentował swoją decyzję.
- Jakimi nagrodami wyróżniono Phila Collinsa.
Jakimi wyróżnieniami nagrodzono Phila Collinsa?
Wokół rozstania Phil Collins z Genesis przez lata narosło wiele spekulacji. W jednym z wywiadów z 1997 roku artysta zdradził jednak, że decyzja o odejściu nie była przypadkowa - wpłynął na nią konkretny utwór z albumu "...And Then There Were Three....".
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespoły i ich hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?
Choć Collins zaczynał karierę jeszcze pod koniec lat 60., do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie muzyki. W trakcie swojej drogi zdobył liczne nagrody, w tym Grammy, Złoty Glob i Oscara, a jego dorobek został uhonorowany także miejscem w Rock and Roll Hall of Fame. Istotnym etapem jego kariery była długoletnia współpraca z Genesis - zespołem, który stworzył takie przeboje jak "Turn It On Again”, "That's All” czy "Invisible Touch” i przez pewien czas należał do najlepiej sprzedających się grup na świecie.
Dlaczego Phil Collins odszedł z zespołu Genesis?
Mimo ogromnego sukcesu w latach 90. Collins zdecydował się odejść. W rozmowie z "Modern Drummer” wyjaśnił, że jednym z powodów był brak emocjonalnego związku z częścią materiału zespołu. Szczególnie wskazał na jeden utwór, który stał się dla niego symbolem tego problemu.
"To okrutne, co powiem, ale ‘Burning Rope’ z albumu ‘…And Then There Were Three…’. To właśnie przez takie utwory odszedłem z Genesis. Tony Banks już nigdy się do mnie nie odezwie po tej publikacji. To jedna z jego piosenek” - przyznał Collins. Artysta podkreślił również, że nie chodziło tylko o jeden numer, ale o szersze poczucie niedopasowania do stylistyki zespołu. "Nie pasuje do XX wieku. Wiem, że są ludzie, którym taka muzyka się podoba, ale ja już nie potrafiłem wyjść na scenę i grać czy śpiewać takich rzeczy” - dodał.
Źródło: Radio ZET/Onet Plejada