`

Kilka nut, które zna cały świat. Na tym hicie z lat 70. zbudowali karierę

2 min. czytania
17.10.2024 17:40
Obserwuj nas na Google

Istnieją utwory, które na zawsze zapisały się na kartach historii popkultury. Niektóre da się rozpoznać po zaledwie kilku pierwszych dźwiękach. Jednym z nich jest „Smoke On The Water” grupy Deep Purple.

Kilka nut, które zna cały świat. Na tym hicie z lat 70. zbudowali karierę
fot. Ricardo Rubio/Associated Press/East News

Deep Purple – legenda sceny rockowej

Lata 70. były przełomowe dla sceny muzycznej. Rozwój technologii, otwartość rynku i akceptacja dla różnych idei owocowały sukcesami wielu grup muzycznych, które dziś uchodzą za kultowe. Gatunki muzyczne ewoluowały, powiększając grono słuchaczy, a niektóre kapele z prędkością światła wspinały się na szczyt sławy. Deep Purple jest jedną z nich.

Deep Purple to powstały pod koniec lat 60. brytyjski zespół rockowy, który zwojował świat. Dziś jest uznawany za jedną z legend gatunku, czego dowodem jest dołączenie kapeli do listy najznamienitszych zespołów rockowych – Rock and Roll Hall of Fame. Furtkę do sławy otworzyła jej jedna piosenka.

„Smoke On The Water” przepustką do sławy

„Smoke On The Water” to największy przebój grupy Deep Purple. Nagrany został w grudniu 1971 roku, a wydany – kilka miesięcy później na albumie „Machine Head”. Po roku doczekał się reedycji w formie singla. Dziś znają go całe pokolenia.

Oglądaj

Tym, co wpłynęło na jego popularność, była chwytliwa, charakterystyczna melodia, która rozpoczyna utwór. Jest to gitarowy riff grany przez Ritchiego Blackmore’a, d którego dołączają później bas, perkusja i organy.

Tekst piosenki opowiada historię, którą w 1971 roku przeżyli członkowie zespołu. Deep Purple mieli korzystać z mobilnego studia nagraniowego Rolling Stones w szwajcarskim Montreux. Zakładano, że studio zostanie ulokowane w kasynie, które uległo zniszczeniu krótko przed rozpoczęciem pracy nad krążkiem „Machine Head”. Dzień przed nagraniem muzycy byli świadkami pożaru, który wybuchł w kasynie podczas koncertu Franka Zappy, gdy ktoś z publiczności odpalił rakietnicę. To właśnie to tragiczne wydarzenie w pewien sposób odmieniło losy Deep Purple.

Źródła: Radio ZET