Legenda PRL ledwo przeżyła wypadek. Po tym zdarzeniu zmieniła swoje życie

2 min. czytania
28.06.2025 18:09
Obserwuj nas na Google

Irena Jarocka była jedną z najważniejszych polskich piosenkarek czasów PRL-u, znaną z takich przebojów jak „Odpływają kawiarenki” i „Motylem jestem”. Jej ciepły głos i niepowtarzalny styl zdobyły serca wielu pokoleń słuchaczy. Mało kto pamięta, że artystka uległa poważnemu wypadkowi, przez który musiała na chwilę zrezygnować ze sceny.

Irena Jarocka
fot. Screen z filmpolski.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Z jakimi problemami musiała zmagać się Irena Jarocka.
  • Jak wyglądały kulisy jej wypadku samochodowego.
  • Jak przebiegała jej zagraniczna kariera.

Była u szczytu kariery. Mało kto pamięta, że cudem przeżyła wypadek samochodowy 

Irena Jarocka odnosiła sukcesy na wielu festiwalach, takich jak Opole i Sopot, jednak prawdziwy przełom w jej karierze nastąpił wraz z premierą debiutanckiej płyty „W cieniu dobrego drzewa”. To właśnie z tego albumu pochodzi piosenka „Motylem jestem”, która do dziś jest uważana za największy przebój artystki. Utwór ten pojawił się również w filmie „Motylem jestem, czyli romans 40-latka”, będącym kontynuacją kultowego serialu „Czterdziestolatek”.

Quiz: Tego słuchaliśmy za młodu. Rozpoznasz hity, od których nóżka sama chodzi? [Quiz]

FilmPolski.pl
1/15 Którą z poniższych piosenek nagrała Maryla Rodowicz?

Mało kto wie, że w 1976 roku Irena Jarocka doznała poważnego wypadku samochodowego, który zmusił ją do kilkumiesięcznej przerwy w działalności artystycznej. Tego feralnego dnia wracała z koncertu, gdy samochód marki Maluch, prowadzony przez jej drugiego męża Michała Sobolewskiego, zderzył się z innym pojazdem. Jarocka wypadła przez przednią szybę i uderzyła głową o krawędź otwierającej się maski silnika. Trafiła do szpitala przy ulicy Kasprzaka, gdzie została poddana operacji przeprowadzonej przez dr. Zbigniewa Religę. Przez ponad dwanaście godzin pozostawała nieprzytomna.

Kiedy się obudziłam, zaczęłam przewartościowywać swoje życie - powiedziała w jednym z wywiadów Irena Jarocka.

Amerykański sen Ireny Jarockiej

Artystka od samego początku próbowała swoich sił za granicą. Koncertowała na całym świecie. Irena Jarocka jeszcze przed sukcesem z piosenką „Motylem jestem” rozpoczęła karierę zagraniczną, spędzając trzy lata na stypendium w Paryżu, gdzie śpiewała w radzieckim kabarecie i występowała solo. W tym czasie zaprzyjaźniła się z Jean-Louis, który cierpiał na schizofrenię, co wpłynęło również na jej zdrowie psychiczne i doprowadziło do depresji oraz próby samobójczej. Nie najlepiej wspominała współpracę z francuskim producentem Gilbertem Chemounym, podpisując niekorzystny kontrakt.

Oglądaj

Po trudnym okresie we Francji wyjechała do RFN, gdzie nagrywała pod pseudonimem „Irena Jarova”, lecz ostatecznie wróciła do Polski. W latach 80. zaczęła koncertować dla amerykańskiej Polonii, a na stałe przeprowadziła się do USA w 1990 roku, gdzie mieszkała 18 lat i w 1999 roku uzyskała obywatelstwo amerykańskie. Powodem wyjazdu oprócz tęsknoty za mężem była także uciążliwość stalkera w Polsce. Pierwszy rok w USA był dla niej trudny - zmagała się z depresją i przerwą w koncertowaniu, mimo to starała się promować polską kulturę na amerykańskiej scenie.

Jednym z najbardziej poruszających momentów w jej życiu była diagnoza glejaka mózgu. Artystka przegrała walkę z chorobą i zmarła na nowotwór w styczniu 2012 roku.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Wikipedia