`

Jest ikoną PRL i rozpływa się nad kolegą po fachu. „Wart grzechu”

2 min. czytania
09.06.2025 15:55
Obserwuj nas na Google

Jest ikoną polskiej estrady. Zachwycała w czasach PRL-u i zachwyca do dzisiaj. Irenę Santor podziwia zarówno publiczność, jak i inni muzycy. Ona sama również potrafi dostrzec talent innych osób z branży. W najnowszym wywiadzie odniosła się do zespołu Lady Pank, zdradziła, co sądzi o Januszu Panasewiczu i Janie Borysewiczu.

Irena Santor
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Irena Santor to ikona polskiej estrady.
  • Jakie ponadczasowe utwory artystka wylansowała na przestrzeni lat.
  • Co Santor sądzi o muzykach z zespołu Lady Pank.

Irena Santor ikoną polskiej estrady, która od lat zachwyca Polaków

Irena Santor to niekwestionowana  ikona polskiej estrady. Zachwycała na scenie w czasach PRL i zachwyca do dzisiaj. Na przestrzeni lat wylansowała mnóstwo ponadczasowych utworów, które cieszą się olbrzymią popularnością. Piosenkarka urodziła się w 1934 roku. W latach 1951–1959 była solistką Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”, z którym rozstała się, mając 25 lat. Później rozpoczęła solową karierę. Ma na koncie mnóstwo utworów, do najpopularniejszych z nich należą m.in.:

  • „Embarras”
  • „Powrócisz tu”
  • „Już nie ma dzikich plaż”
  • „Tych lat nie odda nikt”

Quiz: "Gdzie się podziały tamte prywatki". Pamiętasz, kto śpiewał te wielkie hity PRL?

1/16 "Dni, których nie znamy" to hit z repertuaru

Irena Santor jakiś czas temu ogłosiła zakończenie kariery, mimo to wciąż pozostaje aktywna zawodowo i  koncertuje, co spotyka się z entuzjazmem ze strony fanów. Jej koncerty nie są jednak już tak częste, jak kiedyś.

Irena Santor zachwycona muzykami z zespołu Lady Pank

Irena Santor to jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek. Talent w połączeniu z charyzmą sprawiły, że od lat zachwyca publiczność. Jej twórczością inspirują się także inni artyści. Choć Santor jest wybitną artystką, to jak zdradziła w niedawnym wywiadzie udzielonym magazynowi „Twój Styl”: „nie odważyłabym się radzić, nie wszystko wiem. Ciągle się uczę”. Wokalistka mimo licznych sukcesów na koncie pozostaje skromna i potrafi docenić inne osoby związane z muzyczną branżą.

Jakiś czas temu Santor wybrała się na koncert  zespołu Lady Pank. Nagranie z koncertu obiegło sieć i można było na nim zobaczyć artystkę szalejącą w rytm rockowej muzyki. Po koncercie piosenkarka udało się za kulisy, aby chwilę porozmawiać z muzykami.

 

Teraz, przy okazji wywiadu dla magazynu „Twój Styl”, ikona PRL odniosła się do muzyków Lady Pank – Janusza Panasewicza i Jana Borysewicza. Zdradziła, co w nich ceni i za co podziwia.

Niedawno byłam na koncercie Lady Pank. Panasewicz śpiewa od 45 lat. Jak on to robi? Przecież to rock, wiem, z czym to się je. Struny głosowe zdarte, tryb życia nie do końca higieniczny. Słyszałam Lady Pank lata temu, kiedy było ciężko z nagłośnieniem, i dźwięk dosłownie uderzał w człowieka. Teraz technika pomaga – dźwięk jest mocny, ale okrągły, to dobre muzyczne doznanie. Od Panasewicza mogłabym się nauczyć, jak śpiewać tyle lat i nie zniszczyć sobie głosu.  - mówiła Santor.
I ten Borysewicz... Wart grzechu – aranżer znakomity, ale i kompozytor. I teksty mają dobre.  - zachwycała się dalej.

Źródło: Radio ZET/Twój Styl/Wikipedia