Hit lat 70. wywołał skandal. Mówili, że obraża uczucia, a jego adresatem jest diabeł
Tworzenie muzyki w czasach PRL nie należało do łatwych. Cenzura nie pomagała, a często słowa danego utworu wywoływały w różnych środowiskach kontrowersje. Nie inaczej było w przypadku utworu „Modlitwa o miłość prawdziwą”, którą śpiewała Krystyna Prońko. Piosence narzucano, że jest to modlitwa skierowana do… diabła.
- W czasach PRL rozwijała się szeroko pojęta kultura.
- W latach 70. powstał utwór, który zachwycił Polaków.
- Piosence „Modlitwa o miłość prawdziwą” zarzucano, że słowa skierowane są do samego diabła.
Kultura w czasach PRL
W czasach PRL rozwijała się szeroko pojęta kultura. Artyści co prawda nie mieli łatwo, ponieważ panująca cenzura często zmuszała do zmian w utworach lub nawet blokowała ich wydanie. Wielu muzyków jednak doskonale sobie z tym poradziło i stworzyło ponadczasowe hity, które mimo upływu czasu od premiery zachwycają Polaków.
Quiz: Jak dobrze znasz muzykę z czasów PRL? 15/15 tylko dla mistrza
To również w tamtych latach na polskiej scenie muzycznej zadebiutowało wielu utalentowanych artystów zarówno solowych, jak i całych zespołów. Losy poszczególnych artystów potoczyły się różnie. Jedni z powodzeniem do dzisiaj stają na scenie i zachwycają talentem, inni szybko zakończyli karierę, a jeszcze innych nie ma już wśród nas. Bez względu na to, jak wyglądało życie artystów, wiele z nich pozostawiło po sobie wspaniałą twórczość, która zachwyca kolejne pokolenia rodaków.
Piosenka adresowana do diabła
Obecna muzyka znacząco różni się od tej, która powstawała w czasach PRL. Wciąż jednak można spotkać się z kontrowersjami na temat danego utworu. Nie brakowało ich również w dawnych czasach. Sporo kontrowersji było wokół utworu „Modlitwa o miłość prawdziwą” z 1976 roku ze słowami Bogdana Olewicza i muzyką Jacka Mikuły, która została przekazana Krystynie Prońko.
Jakiś czas po tym, jak gwiazda otrzymała nagranie, wybuchł skandal. Z racji tego, że w tekście padają słowa: „Bierz, co chcesz, duszę bierz. Diable mój dam ci wiersz. Tylko daj, daj, daj chociaż raz wielką miłość tak prawdziwą”, utworowi zarzucono, że zaadresowany jest do samego szatana. Głos w tej sprawie zabrał nawet pewien ksiądz-publicysta, który w jednym z katolickich pism napisał recenzje o piosence. Uznał, że piosenka deprawuje młodzież i obraża uczucia osób wierzących.
Jeszcze raz przepraszam, jeśli ktoś czuje się urażony, ale przypomnę, że przede mną ten „patent” wykorzystał Goethe, a „Faust” zdaje się jest obowiązkowa lektura szkolną.
Źródło: Radio ZET/Bibliotekapiosenki.pl