Hit PRL nigdy by powstał, gdyby jeden z pułkowników nie był fanem rocka
KSU w czasach PRL miało pod górkę. Ich teksty piosenek były poddawane cenzurze. Niewiele brakowało, by ich największy przebój został zamknięty w szufladzie.
Hit PRL nigdy by powstał, gdyby jeden z pułkowników nie był fanem rocka
Zespół KSU zaczął zyskiwać sporą popularność w latach 80. Ich muzyka była szczera i opierała się na świetnych tekstach piosenek. W tamtym czasie stanowiło to przeszkodę, bo zespół musiał walczyć z cenzurą. Kapelę założyło pięciu nastolatków, borykających się ówczesnymi problemami, między innymi takimi jak obowiązkowa służba w wojsku. Na początku grali covery podziwianych przez siebie zespołów (m.in. Led Zeppelin czy Deep Purple), ale z czasem zaczęli tworzyć autorską muzykę.
Jak czytamy na portalu zloteprzeboje.pl, Eugeniusz Olejarczyk trafił do wojska, co było dla niego traumatycznym przeżyciem. Muzyk za wszelką cenę próbował opuścić służbę, w tamtym czasie intensywnie pracował też nad muzyką. Poznał tam pułkownika, który również był fanem mocnych brzmień. Dzięki temu mógł udać się na przepustkę i wykorzystać ten czas kreatywnie.
Quiz: Muzyka w czasach PRL. Rozpoznasz artystę po fragmencie utworu?
Olejarczyk skomponował utwór "1944", który został zainspirowany jego służbą, ale też "Balladą o pancernych" autorstwa Agnieszki Osieckiej z serialu "Czterej pancerni i pies". Utwór został poddany cenzurze. Ostatecznie trafił na debiutancki album zespołu KSU o nazwie "Pod prąd". Nazwa piosenki została jednak zmieniona na "1914". Co ciekawe, utwór funkcjonuje pod jedną i drugą nazwą. Poniżej można posłuchać, jak brzmi.
Ile albumów wydał zespół KSU?
Pierwsza płyta KSU "Pod prąd" ukazała się w 1989 roku. Do tej pory zespół wydał 14 albumów. Ostatni z nich o tytule "44" miał premierę w 2023 roku.
Źródło: Radio ZET/zloteprzeboje.pl