Ewa Farna wyjawia. Taka prywatnie jest Dua Lipa. „Myślałam, że to jest jakiś prank”

4 min. czytania
29.05.2025 11:16
Obserwuj nas na Google

Ewa Farna wystąpiła wczoraj w duecie z Duą Lipą podczas jej koncertu w Pradze. Tylko u nas artystka ujawniła, jak doszło do tego spotkania oraz jak wyglądały jej przygotowania do występu. Wyjawiła także, jaka prywatnie jest światowa gwiazda. 

Ewa Farna, Dua Lipa
fot. Rex Features/East News/screen z YouTube
  • Ewa Farna wystąpiła razem z Duą Lipą.
  • Artystka zdradziła, jak doszło do tego spotkania.
  • Taka prywatnie jest Dua Lipa.

Ewa Farna zaśpiewała z Duą Lipą

To na pewno niesamowity czas dla Ewy Farnej. Artystka wystąpiła podczas jednego z koncertów z trasy "Radical Optimism", promującej najnowszy album Dua Lipy. Jednym z najbardziej ekscytujących elementów trasy są lokalne covery, które artystka wykonuje podczas każdego koncertu, oddając hołd muzyce charakterystycznej dla danego kraju. Podczas tego koncertu światowa artystka wraz z polsko-czeską ikoną wykonały jej przebój "Na ostří nože". Tak Ewa Farna wspomina pierwsze spotkanie z gwiazdą. Tylko dla Radia ZET postanowiła powiedzieć, jak doszło do tego ikonicznego duetu. Wszystko ma swój początek dzień wcześniej, kiedy to Dua Lipa wykonała hit polskiej wokalistki, nie wiedząc, że piosenkarka jest na widowni.

Po koncercie spotkałam się z nią, chciałam jej podziękować za to, że po prostu zaśpiewała moją piosenkę i ewentualnie zrobić sobie z nią zdjęcie. Jestem w ogóle zszokowana, że mogło dojść do tego spotkania. Dua zapytała, czy możemy sobie zdjęcie zrobić ewentualnie jutro, czy mogę jutro wpaść i zaśpiewać ten utwór razem. Byłam w szoku. Nic nie rozumiem, nie odpowiadam. Moja przyjaciółka krzyczy za plecami: „tak, tak, to jest super. Zróbmy to”. Stałam w szoku. Myślałam, że to jest jakiś prank i gdzieś są ukryte kamery, a ktoś robi sobie ze mnie jaja. Nadal nie ochłonęłam - powiedziała Ewa Farna dla Radia ZET.

Ewa Farna nie mogła uwierzyć, była oszołomiona występem ze światową wokalistką. Pomagał jej fakt, że znała hale, w której śpiewała Dua Lipa oraz razem wykonywały jej oryginalną piosenkę, co nie powodowało strachu u artystki przed zapomnieniem tekstu. - Niesamowite uczucie. Bardzo dużo pomogło mi to, że znam tę halę, bo w zeszłym roku grałam tam dwa koncerty. W sumie swoje największe w życiu. Wiedziałam jak to tam wygląda. Wiedziałam, że śpiewam swój utwór, więc pewnie nie zapomnę tekstu. Te parę rzeczy mnie uspokajało - opowiadała Ewa Farna.

Quiz: To Wodecki czy Krawczyk? Przypisz utwór do ikony PRL [Quiz]

Shutterstock
1/20 "Bo jesteś ty" to piosenka autorstwa

Taka prywatnie jest Dua Lipa

Polsko-czeska wokalistka jest wdzięczna, że dostała szansę na występ z ikoną pop. To wielkie docenienie lokalnej artystki oraz jej twórczości. Ewa Farna wspomina ciepłe przyjęcie przez publiczność w Pradze. Dostała wielkie oklaski oraz owacje na stojąco. Nie jest w stanie opisać swoich emocji. - Szczerze mówiąc takich rzeczy się nie robi, że zagraniczna gwiazda wychodzi na scenę i zabiera ze sobą lokalsa. Myślę, że ten fakt, obojętnie czy to byłam ja czy ktokolwiek inny, był po prostu dużą sprawą. Dlatego ten odbiór na miejscu był niesamowity. Ogromne oklaski. Zostałam przyjęta bardzo miło. Nie jestem w stanie tego opisać. Nie wiem, czy istnieje takie słowo. Powinno chyba się wymyślić nowe słowo w słowniku na takie emocje - tak na gorąco mówiła o swoim występie. 

 

Ewa Farna powiedziała, jaka naprawdę jest Dua Lipa. Artystka miała szansę spędzić u jej boku jeden dzień. W szczerych słowach opisała, że światowa piosenkarka nie gwiazdorzyła, a ponadto czuła się zaopiekowana przez cały jej zespół. - Najpierw mieliśmy próbę tylko z zespołem, dwa razy zagraliśmy piosenkę. Potem razem z Dua Lipa. Wyglądała po prostu na bardzo spoko laskę, fajną dziewczynę. Nie chcę powiedzieć zwykłą, bo jest niezwykła. Była po prostu taka normalna. Gdyby miała wielkie ego, to po prostu nie dałaby szansy lokalnej dziewczynie. To jest też coś innego, jak dziewczyna weźmie na scenę inną dziewczynę. To naprawdę duża frajda i duża siła z jej strony. Czułam się bardzo dobrze przyjęta przez jej team. Byli bardzo mili. To było dla nas ogromne przeżycie. Mam na myśli nie tylko ten moment na scenie, ale w ogóle cały ten wyjątkowy dzień, który mogliśmy spędzić na miejscu - mówiła polsko-czeska wokalistka.

Ewa Farna szukała inspiracji na koncercie ikony pop

Artystka była zaskoczona wyborem coveru przez Duę Lipę. Nie spodziewała się, że usłyszy swoją piosenkę na czeskiej arenie. Zdementowała plotki, że było to wcześniej z nią ustalane. Nikt o tym nie wiedział. - Byłam na koncercie z moją przyjaciółką i po prostu zaczęła grać mój numer. Dużo ludzi podejrzewało, że to było przygotowane wcześniej. No ale jak? Napiszę na Instagramie do Dui Lipy i ona zaśpiewa moją piosenkę? Absolutnie nie ma takiej opcji. Pewnie to działa tak, że jej management uzyskuje informacje o lokalnym rynku od wytwórni. Nie wiem, jak do tego doszło i dlaczego wybrała akurat ten numer. Nie podejmowaliśmy żadnych działań w tym kierunku - wyjaśniała Ewa Farna.

Autorka hitu "Na ostří nože" wybrała się na koncert światowej gwiazdy, po to, żeby zaczerpnąć trochę inspiracji przed jej stadionowym koncertem, który już za rok. Jednak nie spodziewała się, że tam usłyszy swój utwór. - Poszłam na koncert Dui Lipy, bo zbieram inspiracje na mój pierwszy stadionowy koncert w Czechach. Historyczny dla mnie, ale też dla kraju, bo po raz pierwszy czeska artystka zagra na stadionie. To duże wydarzenie. Gram go za rok, świetnie się sprzedaje. Ogromnie się cieszę. Najpierw jednak przede mną jeszcze koncertowe lato w Czechach i Polsce. A jak mam wolną chwilę, to oczywiście siedzę nad piosenkami i piszę. Takie zwykłe życie artysty - skomentowała dla Radia ZET.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET