Niemen nagrał ten hit po włosku, ale nie wyszło. "Jestem troppo dramatico"
Zdarza się, że szanse na zrobienie wielkiej kariery potrafią zostać zaprzepaszczone w jednej chwili. Wpływ na to może mieć wiele rzeczy. Takie sytuacje wcale nie zdarzają się rzadko i dotyczą nawet wielkich artystów. Coś na ten temat wiedział również Czesław Niemen.
Czesław Niemen – jeden z najwybitniejszych polskich artystów
Czesława Niemena nikomu przedstawiać nie trzeba. To jeden z najwybitniejszych polskich artystów. Jego utwory mimo upływu czasu nie tracą na popularności i na stałe zapisały się na kartach muzycznej historii. Czesław Niemen był utalentowany na wielu płaszczyznach. Był nie tylko wokalistą, ale także multiinstrumentalistą, kompozytorem oraz autorem tekstów.
Posiadanie ogromnego talentu to połowa sukcesu. Nawet najwięksi artyści muszą mierzyć się z różnymi przeciwnościami losu, a ich start często nie jest usłany różami. Kariera sceniczna Niemena nie przyszła od razu. Zanim stał się sławny, łapał się każdej pracy, a pierwszy jego koncert odbył się w… więzieniu dla kobiet.
Włoska wersja utworu „Dziwny jest ten świat”
Jeden z najsłynniejszych utworów Czesława Niemena to „Dziwny jest ten świat”. Piosenka pochodzi z 1967 roku i znalazła się na płycie o tym samym tytule. Utwór na przestrzeni lat nie stracił na popularności i już na samym początku spotkał się z uznaniem. Artysta zdobył za nią nagrodę na V Festiwalu Piosenki w Opolu w czerwcu 1967 roku. Często nazywa się go pierwszym polskim protest songiem. W rzeczywistości jednak nawiązuje do relacji międzyludzkich.
Quiz: Szybki test muzyczny. Jak dobrze znasz twórczość Niemena?
Czesław Niemen nie tylko zachwycał polskich słuchaczy, ale także miał mnóstwo fanów za granicą. Niemen z przerwami od lutego 1969 roku do lipca 1970 roku, z częściowym składem Akwareli występował we Włoszech. Miał szansę na zrobienie tam kariery. Compagnia Generale del Disco, włoska wytwórnia płytowa w 1969 roku wydała singiel „Io senza lei”, będący włoskojęzyczną wersją utworu „Dziwny jest ten świat”. Tekst nawiązuje do uczuć po stracie ukochanej osoby. Piosenka różni się od polskiej wersji m.in. krótszym organowym wstępem czy skróconym gitarowym solo Tomasza Jaśkiewicza. Niestety singiel nie spotkał się z pozytywnym odbiorem rozgłośni radiowych. Winę zrzucano na zbyt duży dramatyzm obecny w utworze.
To był okropnie banalny tekst. Zaśpiewałem go ze swoją manierą, czyli wykrzyczałem. Wtedy we Włoszech był bardzo popularny Gianni Morandi. Ja natomiast śpiewałem krzycząc, i w radiu stwierdzono, że jestem troppo dramatico, czyli zbyt dramatyczny, więc mnie nie nadawali
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Muzeumjazzu.pl