Czesław Niemen został wyrzucony ze szkoły muzycznej. Grał na bajanie
Czesław Niemen to jeden z najważniejszych polskich muzyków i wokalistów XX wieku. Być może nie każdy wie, ale jego droga na szczyt była dość wyboista. Ten wybitny artysta na początku swojej kariery został bowiem wyrzucony ze szkoły muzycznej. Wiadomo, dlaczego go relegowano.
- Czesław Niemen, jeden z najwybitniejszych polskich muzyków, dorastał na Kresach Wschodnich.
- W latach 50. uczęszczał do szkoły muzycznej w Grodnie, gdzie grał m.in. na bajanie.
- Z placówki wyrzucono go zaledwie po roku nauki. Nie przeszkodziło mu to jednak w kontynuowaniu kariery.
Nie tylko śpiewał, ale i komponował muzykę, pisał teksty i grał na kilku instrumentach. Czesław Niemen był człowiekiem-orkiestrą, który całe swoje życie poświęcił karierze estradowej. Zamiłowanie do muzyki wyniósł już z rodzinnego domu – jego tata grał w zespole muzycznym założonym przed wojną w miejscowym domu kultury, a matka z siostrami śpiewały w chórze kościelnym. On sam początkowo grał głównie na organach i bajanie (rosyjska odmiana akordeonu), uświetniając swoimi występami szkolne przedstawienia.
Quiz: Muzyka w czasach PRL. Rozpoznasz artystę po fragmencie utworu?
Nie chcieli go w szkole muzycznej
Muzyka z czasem stała się jego największą pasją. By doskonalić swoje umiejętności, zapisał się na uczelnię muzyczną w Grodnie. Choć szybko dostrzeżono jego talent, zaledwie po roku od rozpoczęcia zajęć, relegowano go ze szkoły. Powód? Dość prozaiczny – zbyt dużo nieobecności. Kiedy pod koniec lat 50. został repatriowany do powojennej Polski w ramach ostatniej fali masowych wysiedleń Polaków z Kresów Wschodnich, ponownie podjął naukę. Tym razem zdecydował się na klasę fagotu w średniej szkole muzycznej. W międzyczasie grywał też w studenckich teatrach, kabaretach i klubie Żak w Gdańsku, wykonując głównie utwory latynoamerykańskie.
Jego kariera na dobre rozkręciła się w latach 60. Wtedy też za namową Franciszka Walickiego zmienił swoje rodowe nazwisko „Wydrzycki” na „Niemen” i zaczął występować zarówno na polskich, jak i zagranicznych scenach. Na przestrzeni kilku dekad swojej kariery wydał kilkaset utworów, które odmieniły oblicze polskiej muzyki. Słuchacze zapamiętali go przede wszystkim dzięki takim hitom, jak: „Sen o Warszawie”, „Czy mnie jeszcze pamiętasz”, „Płonąca stodoła”, „Pod papugami” i „Mimozami jesień się zaczyna”.
Ten przebój uczynił z niego legendę
Choć Czesław Niemen miał na koncie wiele przebojów, zdecydowanie najwięcej zawdzięcza utworowi „Dziwny jest ten świat”. Po raz pierwszy wykonał tę piosenkę w 1967 roku, podczas festiwalu w Opolu, przyciągając uwagę nie tylko konkursowego jury, ale i milionów Polaków, którzy zobaczyli ten występ. W czasie społecznych i politycznych niepokojów, słynny utwór stał się manifestem i hymnem studenckich strajków w 1968 roku.
„Nigdy nie zastanawiamy się nad tym, że możemy się zabijać słowami. Tu jest taki tekst ‘często zdarza się, że ktoś słowem złym zabija tak jak nożem’. A jednocześnie jest to manifest, wiara w ludzi. O tym mówi ostatnie zdanie ‘nadszedł już czas, najwyższy czas nienawiść zniszczyć w sobie’. Od tego się zaczyna, że ludzie między sobą zaczynają się nienawidzić, a później wojują na większą skalę. Chciałem połączyć sugestywną muzykę z mocnym tekstem i myślę, że mi się to udało – mówił tuż po debiucie utworu w rozmowie z radiową Trójką.
To właśnie ten utwór towarzyszył mu do samego końca. W godzinę rozpoczęcia pogrzebu artysty wiele stacji radiowych w Polsce puściło „Dziwny jest ten świat”, oddając mu w ten sposób hołd.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/polskieradio.pl