Cugowski wyznał to po latach. Straconej szansy żałuje do dziś. "Zawaliliśmy i koniec"

2 min. czytania
25.07.2025 09:43
Obserwuj nas na Google

Krzysztof Cugowski i Ozzy Osbourne na jednej płycie? Według słów muzyków Budki Suflera było to całkiem możliwe. Członkowie grupy do dziś nie kryją rozczarowania tym, że nie udało się dopiąć współpracy między Budką a legendarnym wokalistą. "Zawaliliśmy umówiony termin i koniec" - czytamy w ich biografii.

Krzysztof Cugowski
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Krzysztof Cugowski pożegnał Ozzy’ego Osbourne’a. Muzyk miał 76 lat.  
  • Budka Suflera miała szansę nagrać razem z Ozzym. Nie wyszło.
  • Cugowski wrócił do tematu współpracy z Osbournem. "Stawki poszły w górę".

Ozzy Osbourne nie żyje. Tak pożegnał go Krzysztof Cugowski  

Zmagający się od kilku lat z Parkinsonem  Ozzy Osbourne zmarł 22 lipca w wieku 76 lat. Śmierć wybitnego wokalisty i ikony popkultury wstrząsnęła światem. Artystę żegnały również gwiazdy muzyki z Polski.   Krzysztof Cugowski tak o odejściu wokalisty mówił Plejadzie.  

"To jest bardzo smutne, ale wielu znanych artystów weszło już w ten okres życia, że ich odejście nie może szokować. To jest biologia i tego nie zmienimy, choćbyśmy bardzo chcieli, nie da się tego odwołać. (...) Odszedł kolejny wielki, który stawiał kamienie milowe w rozwoju muzyki rockowej i popularnej" - mówił Karolowi Lewandowskiemu.

Ozzy Osbourne i Budka Suflera na jednej płycie? To było całkiem możliwe

Co ciekawe, w  przeszłości istniała szansa, że usłyszelibyśmy Budki Suflera i Ozzy’ego Osbourne’a we wspólnych nagraniach. Pisał o tym Piotr Metz w książce "Budka Suflera. Memu miastu do widzenia".

Quiz: "Parostatkiem w piękny rejs". Jak dobrze znasz wielkie hity i Krzysztofa Krawczyka?

Rutowska Grażyna/Narodowe Archiwum Cyfrowe
1/15 "Na zewnątrz mgła, tylko ziąb i deszcz" od tych słów zaczyna się utwór

Gdy Budka Suflera wyjechała do Los Angeles, Metz i producent Danny Blair, załatwili spotkanie muzykom z producentem Thomem Panunzio. Ten zachwycił się sukcesem płyty "Nic nie boli tak jak życie".

To z jego strony wyszła propozycja współpracy z Ozzym Osbournem. W sesji nagraniowej mieli wziąć również udział Tommy Iommi (Black Sabbath) i Stewart Copeland (The Police). Cugowski i Osbourne, który w tamtym czasie "trochę się nudził" mieli nagrać dwa duety. 

 

Dlaczego nie doszło do współpracy z Ozzym Osbournem? "Byliśmy idiotami"

Obie strony były wstępnie umówione, ale to Polacy ostatecznie wykruszyli się z całego projektu. Budka Suflera zakończyła współpracę z wytwórnią New Abra i na kilkanaście dni przed sesją nagrania musiały zostać odwołane.  

"Zawaliliśmy umówiony termin i koniec. W tym środowisku i u osób tej rangi sprawa nie do odkręcenia" - wyjaśniał Piotr Metz.

"Choć minęło od tego czasu wiele lat, to staram się, nie myśleć o tym, jakimi byliśmy idiotami. Płyta z tej sesji w naturalny sposób znalazłaby się na komercyjnym amerykańskim rynku… I nigdy się nie dowiemy, co by z tego wynikło" - żałował Tomasz Zeliszewski. 

Cugowski w rozmowie z Plejadą na temat straconej szansy mówił następująco. "Trzeba było to zrobić szybko przed tym, ale się nie udało. (...) Nie wykorzystaliśmy okazji, kiedy Ozzy wizerunkowo trochę dołował"- wyjaśniał.

Krzysztof Cugowski
Fot.

Niedługo później w MTV wystartował reality show "The Osbournes", który dał Ozzy’ego drugie życie w świecie show-biznesu i zrobił z niego jeszcze większą gwiazdę. "Stawki poszły w górę. Wcześniej było to absolutnie do zrealizowania, a po jego show już całkowicie nie" - mówił Plejadzie wokalista. 

Źródło: Radio ZET/Plejada/Jastrząb Post