Zagrała w kultowym serialu. Dzisiaj mówi wprost: „Trochę żenujące”
Cynthia Nixon to amerykańska aktorka, która zagrała jedną z głównych ról w kultowym serialu „Seks w wielkim mieście”. W najnowszym wywiadzie gwiazda przyznała, że kilka wątków dzisiaj wywołują niesmak. O jakich dokładnie mowa?
- „Seks w wielkim mieście” to kultowy amerykański serial, który zdobył olbrzymią popularność na całym świecie.
- Produkcja doczekała się dwóch filmów, które były kontynuacją losów bohaterów oraz serialu „I tak po prostu”, który opowiada dalsze losy słynnych bohaterek.
- W niedawnym wywiadzie Cynthia Nixon przyznała z perspektywy czasu, co jej się nie podoba w kultowej produkcji.
„Seks w wielkim mieście” – kultowy serial zachwycił świat
„Seks w wielkim mieście” to amerykański serial, który zyskał miano kultowego. Został oparty na bestsellerowej książce Candace Bushnell o tym samym tytule. Emitowany był w latach 1998-2004 przez stację HBO. Produkcja odniosła olbrzymi sukces, co przełożyło się na stworzenie kontynuacji w postaci dwóch filmów: „Seks w wielkim mieście” oraz „Seks w wielkim mieści 2”. W styczniu 2021 roku ogłoszono, że powstanie serial „I tak po prostu”, który również skupiać się będzie na losach słynnych bohaterek. Serial ukazuje życie Carrie, Mirandy i Charlotte po pięćdziesiątce. Będą one musiały zmierzyć się z wyzwaniami na innym etapie życie, niż ten z którym mierzyły się gdy były młodsze. W produkcji wystąpiły: Kristin Davis, Sarah Jessica Parker, Chris Noth i Cynthia Nixon.
Quiz: Z tych kultowych polskich filmów możemy być dumni. Znasz choć połowę? [Quiz]
Trzeci sezon serialu "I tak po prostu" trafił na platformę Max 30 maja 2025 roku. Przy okazji promocji produkcji Cynthia Nixon, która wciela się w prawniczkę Mirandę Hobbes, odniosła się do kultowej produkcji „Seks w wielkim mieście” i zdradziła, co z perspektywy czasu jej przeszkadza w fabule.
Aktorka wprost przyznała, że serial jest bardzo dobry i „90 procent serialu jest wspaniała, ale pewne rzeczy źle się zestarzały”. Co takiego jej się nie spodobało?
Cynthia Nixon szczerze o wątkach, które "źle się zestarzały"
Cynthia Nixon przede wszystkim zwróciła uwagę na brak różnorodności rasowej w obsadzie produkcji.
Zawsze było mi trudno występować w serialu, który był tak biały. Nienawidziłam tego. Kiedy poruszaliśmy ten temat, mówiono nam: „To jest świat Candace Bushnell, to ten świat jest bardzo biały. […] Niektóre transseksualne wątki i niektóre wątki queerowe były trochę żenujące w odbiorze.
Mimo kilku zastrzeżeń aktorka przyznała, że produkcja była przełomowa jeśli chodzi o ukazanie niezależności kobiet.
Źródło: Radio ZET/swiatseriali.interia.pl/marieclaire.co.uk