Ta scena z „Ojca Mateusza” przeszła do historii. „Gambit sandomierski”
Każdy, kto oglądał choć jeden odcinek „Ojca Mateusza” doskonale wie, że ksiądz Mateusz Żmigrodzki to nie tylko znakomity detektyw, ale i wytrawny szachista. Proboszcz sandomierskiej parafii rozegrał dziesiątki partii, nie dając najmniejszych szans swojemu konkurentowi – policjantowi Mietkowi Noculowi. Jedna z takich potyczek stała się nawet przedmiotem analiz szachowych ekspertów, a ukazana w serialu taktyka zyskała miano… gambitu sandomierskiego. Na czym polegał fenomen tego debiutu i dlaczego sieć zalała fala memów?
- „Ojciec Mateusz” to serialowy hit Telewizji Polskiej.
- Produkcja opowiada o śledztwach prowadzonych przez sandomierską policję, w których uczestniczy proboszcz tamtejszej parafii.
- Jeden z odcinków serialu mocno zainteresował… miłośników szachów. O tej scenie do dziś jest głośno.
„Ojciec Mateusz”. Duchowny, detektyw, szachista
„Ojca Mateusza” śmiało można zaliczyć do grona kultowych produkcji TVP. Serial debiutował na ekranach 11 listopada 2008 roku i do dziś przyciąga przed ekrany tłumy. Produkcja oparta jest na włoskim formacie „Don Matteo” i opowiada o przygodach księdza Mateusza Żmigrodzkiego. Duchowny jest proboszczem parafii w Sandomierzu. Ma jednak kilka cech, które wyróżniają go na tle innych księży. Jest wnikliwy i doskonale radzi sobie z dedukcją, dzięki czemu z łatwością potrafi rozwiązać nawet najbardziej zawikłane zagadki kryminalne. Z jego zdolności chętnie korzystają zaprzyjaźnieni policjanci, którym rada księdza nie raz pomogła zakończyć śledztwo i zamknąć za kratkami groźnych przestępców.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie seriale. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Najlepsze polskie seriale w historii. Ile z nich znasz? Młodzież nie da rady
Obowiązki duszpasterskie i zaangażowanie w śledztwa to, jak doskonale wiedzą wszyscy fani hitu Telewizji Polskiej, niejedyne zajęcia, którym oddaje się słynny duchowny. Ojciec Mateusz w wolnych chwilach uwielbia grać w szachy, a miłością do tego hobby zdołał już zarazić m.in. sandomierskich stróżów prawa, w tym aspiranta Mieczysława Nocula. Rozmowy bohaterów o sprawach kryminalnych, połączone z partyjką szachów, stały się już nieodłącznym elementem serialu. Scenarzyści produkcji nie spodziewali się jednak, że jedna z takich scen wywoła falę komentarzy, reakcji i memów, która wręcz zaleje internet…
„Gambit sandomierski”
Kilka lat temu w sieci pojawił się screen fragmentu jednego z odcinków „Ojca Mateusza”, na którym widać szachownicę oraz graczy – księdza Mateusza i policjanta Nocula. Ze zdjęcia wynika, że partia już się rozpoczęła, bo po stronie tego drugiego brakuje trzech figur: skoczka, gońca i wieży. Sytuacja dla każdego, kto choć trochę zna się na grze w szachy, jest jednak dziwna - pozornie ani białe, ani czarne nie wykonały żadnego ruchu.
Jak to więc możliwe, że jeden z graczy stracił część figur? Odpowiedź jest banalna – to zapewne niekompetencja osoby, która przed nagraniami ustawiała szachownicę i nie zadbała o szczegóły. Screen szybko zaczął jednak żyć swoim życiem, a internetowi fani szachów postanowili przeanalizować tę partię i pokazać, jakie ruchy powinni wykonać obaj gracze, by doprowadzić do ustawienia figur, które widzimy na zdjęciu z serialu. W sieci pojawiły się dziesiątki filmików, w których internauci w humorystyczny sposób odtwarzali hitowe otwarcie (debiut szachowy), szybko nadając mu miano gambitu sandomierskiego (obrony sandomierskiej).
W internecie do dziś można trafić na wiele memów, odnoszących się do tej sceny. „Ojciec Mateusz to prawdziwy mistrz szachów, mało kto umie pozbawić przeciwnika 3 bierek bez wykonania ruchu” – można przeczytać w jednym z opisów zdjęcia. Swoje trzy grosze dorzucili także internauci, którzy pozostawili komentarze pod filmikami dotyczącymi gambitu sandomierskiego: „Skoczek w rękach ojca Mateusza to istny potwór”; „Idealny odcinek dla tych, którzy od tego odcinka chcieli zacząć szachową przygodę”; „Tym oto sposobem mem stał się najlepszą techniką”; „Legendarny debiut”; „Wielka historia dzieje się na naszych oczach” - pisali.
Źródło: Radio ZET/szachy.fandom.com/YouTube