Świat kochał ją w latach 80., była ikoną. Dziś płakać się chce na jej widok
Joan van Ark to amerykańska aktorka, której największą rozpoznawalność przyniosła rola w operze mydlanej "Knots Landing". Aktorka ma obecnie 81 lat, a jej twarz została zmieniona przez operacje plastyczne.
- Joan van Ark zmieniła się przez operacje plastyczne.
- Zagrała w 'Dni naszego życia' i 'Bonanza'.
- Od 1966 roku żona Johna Marshalla, ma córkę.
Ikona z lat 80., Joan van Ark, zaskakuje nowym wyglądem
Joan van Ark przez czternaście lat wcielała się w Val Ewing w telenoweli "Knots Landing", którą emitowała telewizja CBS. Za tę rolę otrzymała prestiżową nagrodę przyznawaną aktorom związanym z branżą oper mydlanych.
Aktorka zadebiutowała na Broadwayu w 1966 roku w przedstawieniu "Przez park na bosaka". Zachwycała talentem i urodą. Niedługo potem w życiu Joan pojawiły się role w popularnych tytułach telewizyjnych - zagrała m.in. w operze mydlanej "Dni naszego życia", westernie "Bonanza", sitcomie "M*A*S*H" czy serialu kryminalnym "Kojak". Jednocześnie występowała w licznych teatrach, a jej role były chwalone przez krytyków.
Quiz: Poznasz aktorów po kadrze? Dzieci PRL komplet punktów zdobędą w mgnieniu oka
Obecnie Joan van Ark ma 81 lat, a uwadze mediów nie umknęło jak bardzo zmieniła się jej twarz na przestrzeni lat - mowa tutaj o licznych ingerencjach w urodę. Portal Mexico Cosmic Center wypunktował, że aktorka ma za sobą szereg zabiegów - m.in. botoks, zabiegi laserowe, lifting twarzy oraz brwi, skorzystała też z wypełniaczy i implantów policzków. To wszystko sprawiła, że dziś nie przypomina dawnej siebie. Aktorka jest często stawiana w szeregu z gwiazdami, których operacje plastyczne nie są udanymi zabiegami.
Życie prywatne Joan van Ark
Joan van Ark urodziła się w 1943 roku w Nowym Jorku. W 1966 roku aktorka wzięła ślub z dziennikarzem NBC Johnem Marshallem. Co ciekawe, żyją razem do dziś. Para doczekała się córki Vanessy (ur. 1970). Vanessa poszła w ślady znanej mamy i została aktorką dubbingową - użycza głosu w filmach, kreskówkach i grach wideo. Nie ma dzieci.
Źródło: Radio ZET