Nazywany był „poetą przeklętym". Jego powieść oburzyła Władysława Gomułkę
Choć dziś pamiętany jest głównie jako kontrowersyjny pisarz i dramaturg, już na początku kariery Ireneusz Iredyński potrafił wywoływać polityczne burze. To właśnie jego powieść „Dzień oszusta” miała wyprowadzić z równowagi samego Władysława Gomułkę i zwrócić uwagę władz na młodego autora.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Ireneusza Iredyńskiego nazywano „poetą przeklętym”.
- Która jego książka szczególnie zirytowała Władysława Gomułkę.
- Jak potoczyły się losy pisarza po wyjściu z więzienia.
Dlaczego Ireneusza Iredyńskiego nazywano „poetą przeklętym”?
Ireneusz Iredyński był jednym z bardziej kontrowersyjnych polskich pisarzy, poetów i dramaturgów drugiej połowy XX wieku. Urodził się w 1939 roku w Stanisławowie, a swoją twórczością konsekwentnie wymykał się obowiązującym normom obyczajowym i ideologicznym. Już jako bardzo młody autor zwracał uwagę bezkompromisowym stylem oraz zainteresowaniem tematami niewygodnymi dla władz i opinii publicznej. Z tego powodu często określano go mianem „poety przeklętego”.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Reymont czy Prus? Wskaż autora słynnego dzieła
Przełomowym momentem w jego karierze był początek lat sześćdziesiątych. W 1960 roku Teatr Wybrzeże wystawił jego pierwszy dramat „Męczeństwo z przymiarką”, a niedługo później ukazał się „Dzień oszusta”, pierwsza minipowieść opublikowana pod własnym nazwiskiem autora. Książka przyniosła mu rozgłos w całym kraju i sprawiła, że o młodym pisarzu zaczęli pisać najważniejsi krytycy literaccy.
Zainteresowanie jego osobą wykazywały również władze. Służba Bezpieczeństwa gromadziła informacje na temat Iredyńskiego już od końca lat pięćdziesiątych, a obserwacja trwała przez wiele kolejnych lat. Powodem były zarówno jego publikacje, jak i działalność literacka wykraczająca poza oficjalnie akceptowane ramy.
Powieść Iredyńskiego rozwścieczyła Władysława Gomułkę. „Ten człowiek żyje tak, jak pisze”
Szczególne emocje wywołał właśnie „Dzień oszusta”. Powieść opowiadająca o bohaterze manipulującym innymi ludźmi została przez część partyjnych decydentów odczytana jako pochwała cynizmu i moralnej obojętności. Według relacji przywoływanych przez badaczy twórczości Iredyńskiego książka wywołała gwałtowną reakcję Władysława Gomułki podczas jednego z partyjnych spotkań. „Ten człowiek żyje tak, jak pisze” - krzyczał z mównicy Gomułka, uderzając jego książką.
Władze PRL były szczególnie wyczulone na treści uznawane za ideologicznie niepożądane. Dodatkowym problemem okazał się wizerunek samego autora, znanego z niekonwencjonalnego stylu życia i towarzyskiej aktywności w środowisku artystycznym Warszawy.
Posiada skłonności do picia alkoholu, gry w karty. WKR Kraków-Zwierzyniec stwierdza, że uchylał się od powszechnego obowiązku wojskowego i jest poszukiwany, Bez stałego miejsca zamieszkania. Prowadzi hulaszczy tryb życia
Autor został skazany. Tym charakteryzowała się jego twórczość
W połowie lat sześćdziesiątych przeciwko Iredyńskiemu wszczęto postępowanie karne. Pisarz został skazany i spędził kilka lat w zakładach karnych w Sztumie i Gdańsku. Po opuszczeniu więzienia powrócił do intensywnej pracy twórczej. Publikował kolejne powieści, w tym „Manipulację”, pisał słuchowiska radiowe i sztuki teatralne wystawiane zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Jego utwory regularnie stawały się przedmiotem dyskusji krytyków. Autor skupiał się na analizowaniu fałszu obecnego w relacjach międzyludzkich, demaskował mechanizmy manipulacji, mitomanii i przemocy oraz opisywał samotność, zagubienie i kryzys autentyczności współczesnego człowieka.
6 nieznanych cytatów Alberta Einsteina. Te słowa odmienią twój punkt widzenia
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia