Cytat dnia. Zdzisław Maklakiewicz. "Jak się nie jest ideałem kobiet..."
Zdzisław Maklakiewicz to jeden z najsłynniejszych polskich aktorów charakterystycznych. Uwielbiany artysta zagrał w dziesiątkach produkcji, mimo że - jak sam żartobliwie komentował w wywiadach - nie był wcieleniem ideału kobiet i nie mógł się równać z legendarnymi amantami kina. "Myślę, że zaczęło się od tego, że jestem brzydki." - wspominał początki swojej kariery i moment, w którym został wepchnięty do szufladki "charyzmatyczne postaci drugoplanowe".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były najważniejsze role filmowe Zdzisława Maklakiewicza.
- Dlaczego Maklakiewicz kojarzony jest głównie z rolami komediowymi.
- Jakie podejście Maklakiewicz miał do swojej kariery aktorskiej.
Najważniejsze role Zdzisława Maklakiewicza
Karierę zaczynał tuż po II wojnie światowej. W 1947 podjął studia aktorskie w Krakowie, potem uczył się także w warszawskiej Akademii Teatralnej, a po uzyskaniu dyplomu zadebiutował w teatrze. Był niezwykle cenionym aktorem teatralnym, gwiazdą scen warszawskich i krakowskich, a także częścią gdańskiego Teatru Wybrzeże. Sławę przyniosły mu występy w kultowych produkcjach PRL, w których często występował u boku swojego przyjaciela, Jana Himilsbacha. Widzowie do dziś wspominają jego kreacje w takich hitach, jak:
- "Rękopis znaleziony w Saragossie"
- "Słońce wschodzi raz na dzień"
- "Wakacje z duchami"
- "Hydrozagadka"
- "Rejs"
- "Wniebowzięci"
- "Jak to się robi"
- "Przeprowadzka"
- "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz"
Rozwiąż test z polskich filmów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 procent! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Kartkówka z polskich filmów. Uzupełnij tytuł brakującym słowem
Aktor charakterystyczny
Choć Maklakiewicz miał na koncie setki kreacji, do dziś kojarzony jest przede wszystkim z rolami komediowymi. Aktor bardzo często był obsadzany w rolach cwaniaków, inteligentów-filozofów i niepoprawnych marzycieli. Ten konkretny typ bohaterów wcale mu jednak nie przeszkadzał. Maklakiewicz z dużym dystansem podchodził do castingów, rozumiejąc z czasem, że najbardziej pasuje do postaci charakterystycznych.
Myślę, że zaczęło się od tego, że jestem brzydki. Nie przypominam Gregory Pecka ani Mastroianniego. Nie jestem amantem, wcieleniem ideału kobiet. A jak się nie jest ideałem kobiet, nie jest się również ideałem reżyserów. Ktoś mnie kiedyś widział pewnie w takiej roli mało pozytywnej i uznał, że będzie ze mnie dobry typ. I tak zostałem typem. Ale sam siebie uważam za człowieka bardzo pozytywnego
Mimo że otrzymywał zwykle role drugoplanowe bądź epizodyczne, dzięki talentowi i charyzmie każdorazowo przyciągał wzrok. Jak przyznał, taki obrót spraw, okazał się dla niego bardzo korzystny. Sam nie zabiegał o tytułowe kreacje. "Jakoś tak się składa, że tych głównych ról nie gram, nie mam serca do repertuaru (…), do tych tam wiecznie niespełnionych nadziei, antybodźców bezinteresownej zawiści, czyli tego całego romantyzmu, krótko mówiąc, ja robię na pół etatu." - przyznawał.
Polacy wybrali 5 najlepszych filmów z PRL. Wcale nie to, co myślisz
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia