Zmarł przed końcem zdjęć do “W pustyni i w puszczy”. Zauważyliście, co wymyślili?
To jeden z tych filmów, który przyciągnął do kin najwięcej Polaków w historii rodzimej kinematografii. Niewiele osób jednak wie, że “W pustyni i w puszczy” miało wyglądać zupełnie inaczej. Jeden z odtwórców głównych ról zmarł chwilę przed zakończeniem zdjęć.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile jest ekranizacji “W pustyni i w puszczy”.
- Która z nich jest jednym z największych kinowych polskich hitów w historii.
- Co zrobiono, gdy odtwórca jednej z głównych ról zmarł podczas trwania planu zdjęciowego.
Ekranizacje “W pustyni i w puszczy”. Ile ich w końcu jest?
Do tematu “W pustyni i w puszczy” Polaków wprowadzać nie trzeba. Kultowa powieść Henryka Sienkiewicza od dekad należy do kanonu lektur szkolnych i to na poziomie edukacji podstawowej. Doczekała się też swoich ekranizacji - jedna powstała w 1973 roku, a kolejna w 2001. Obie biły rekordy popularności w kinach i do dziś cieszą się zainteresowaniem.
Najważniejsze polskie filmy. Sprawdź, jak dobrze je znasz. Dalsza część artykułu pod quizem.
Quiz: Polaku, znasz arcydzieła naszego kina? W tym quizie 14/14 to twój obowiązek
Dziś jednak historia o tej pierwszej z lat 70. w reżyserii Władysława Ślesickiego. Film swoją premierę miał pod koniec 1973 roku i został jednym z największych kinowych hitów w historii polskiej kinematografii. Tylko w PRL-u obejrzało go ponad 30 milionów widzów. Jest drugim najchętniej oglądanym polskim filmem wyprodukowanym przed 1989 rokiem, wyprzedzili go jedynie “Krzyżacy” w reżyserii Aleksandra Forda.
Aktor, który zmarł w czasie realizacji “W pustyni i w puszczy”
Zdjęcia rozpoczęto w 1971 roku, a zakończono prawie trzy lata później, bo w 1973. Kręcono w Egipcie, Sudanie i Bułgarii. W tym czasie wcielający się we Władysława Tarkowskiego (ojca Stasia) Stanisław Jasiukiewicz ciężko chorował. Niestety aktor zmarł 27 czerwca 1973 roku, czyli chwilę przed zakończeniem realizacji filmu. Sytuacja ta wymusiła na twórcach wprowadzenie zmian w scenariuszu.
To dlatego w ostatnich scenach Władysław Tarkowski widziany jest od tyłu. Wcielił się w niego kierownik produkcji – Jerzy Laskowski, a głosu użyczył aktor Jerzy Kamas.
Podobne rozwiązanie zastosowano w miniserialu, który był emitowany na antenie TVP na przełomie grudnia i stycznia 1975 roku. Składa się on z czterech 50-minutowych odcinków. Produkcja nie jest taka sama jak film - twórcy wykorzystali w niej wiele innych scen, zmieniono też nieco dialogi.
Źródło: RadioZET/Wikipedia/Film Polski