Zaskakująca adaptacja jednej z najważniejszych książek. To stara legenda
Ten film to prawdziwa wielopłaszczyznowa uczta kulturalna. Po pierwsze to stary polski film w gatunku, po który do dziś rodzimi twórcy rzadko sięgają, po drugie nawiązuje do właściwie dwóch ważnych książek, a jakby tego było mało, jest w nim znanej, starej legendy. Jest to więc prawdziwa filmowa ciekawostka i to z naszego, polskiego podwórka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy powstał film “Golem” i kto w nim występuje.
- O czym jest ten film.
- Czym jest golem.
“Golem” - zapomniany polski film PRL
“Golem” to film z 1979 roku w reżyserii Piotra Szulkina, w którym możemy zobaczyć między innymi Marka Walczewskiego, Krystynę Jandę, Mariusza Dmochowskiego, Krzysztofa Majchrzaka, czy Jana Nowickiego i Andrzeja Seweryna.
Produkcja jest z gatunku, po który w Polsce sięga się rzadko również dzisiaj, ponieważ wpisuje się w fantastykę. Mówi się również o nim, jako o filmie post-apo czy horrorze. O czym jest? Inspirowany jest żydowską legendą o golemie, o której więcej przeczytacie niżej oraz książką Gustava Meyrinka o tym samym tytule. Przekazy o stworzeniu golema zawiera również Talmud, a słowo to pojawia się również w Biblii.
Akcja filmu rozgrywa się w przyszłości po wybuchu bomby atomowej. W zniszczonym świecie nowy porządek narzuca system totalitarny, którego władze eksperymentują z ludzkością. Pernat (Marek Walczewski) jest jednym z takich właśnie eksperymentów. Jest stworzony do pracy, nic nie pamięta. W pewnym momencie postanawia się jednak zbuntować.
Czym jest golem?
Golem to postać z żydowskich legend, które głoszą, że za pomocą gliny i zapisanych na kartce odpowiednich znaków hebrajskich, można stworzyć postać człekokształtną, która mogła wykonywać polecenia i zadania jej powierzone. Haczyk polega jednak na tym, że golem jest niemy i bezmyślny, ponieważ nie został stworzony przez Boga, a przez człowieka, przez co brak mu boskiego pierwiastka.
Jedna z najpopularniejszych legend związanych z golemem jest związana z Poznaniem i w tym mieście można znaleźć również pomnik tego stworzenia. Z Poznania pochodził rabin Jehuda Löw ben Becalel, znany kabalista, alchemik, mistyk. Mieszkał w czeskiej Pradze i to on miał stworzyć golema, który miał stanowić wsparcie dla Żydów w czasie wzmożonych ataków na nich. Jedna z legend mówi, że po zrealizowaniu zadania miał zaatakować tych, którym służył.
Maharal (bo tak też mówiono na Jehudę Löw ben Bezalela), miał unieruchomić golema, wyjmując mu z ust kartkę z zaklęciem, które go ożywiło, jedna z legend mówi o tym, że rabin ukrył szczątki stworzonej przez siebie istoty na strychu synagogi w Pradze, a inna, że golem zamienił się w posąg.
Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia