Zapomniany polski eastern. Grał tu zagraniczny aktor z niezwykłym nazwiskiem
Ta filmowa ciekawostka może was zaskoczyć. Nie dość, że mowa o dość mało znanym gatunku, który kiedyś robił furorę, to jeszcze opowiem o aktorze, który przyjechał do Polski z zagranicy i podbił serca mieszkańców kraju nad Wisłą, zanim jeszcze nauczył się polskiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy w Polsce powstawały westerny?
- Kim był Bruno O’Ya?
- O czym jest film “Wilcze echa”?
Czy istnieją polskie westerny?
Polacy nie gęsi i swój western mają. A właściwie to eastern i to niejeden, ale po kolei. Czy western może być nieamerykański? W końcu jedną z charakterystycznych cech tego gatunku jest przecież akcja rozgrywająca się na Dzikim Zachodzie. To prawda, ale da się ten gatunek zaadaptować na realia innych miejsc na ziemi. I tak powstał eastern - rodzaj filmów czerpiący z amerykańskich pierwowzorów dostosowany do warunków innych państw. Głównie wschodnich, jak sama nazwa wskazuje. Tak więc polskie westerny są easternami.
Co wiesz o najważniejszych polskich filmach? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?
Jednym z przykładów takich produkcji są “Wilcze echa” z 1968 roku. To film w reżyserii Aleksandra Ścibora-Rylskiego, którego nazwisko możecie kojarzyć ze scenariuszami do filmów takich jak “Popioły”, “Człowiek z żelaza”, “Człowiek z marmuru” czy “Południk zero”.
Kim był Bruno O’Ya?
Główną rolę w “Wilczych echach” gra Bruno O’Ya, a właściwie Bruno Oja, bo taki zapis swojego nazwiska preferował aktor. Jak się łatwo domyślić, nie był on Polakiem, pochodził z Estonii. Urodził się w 1933 w Tallinnie, ale na 26 lat przeprowadził się do Wrocławia. Co go tu sprowadziło? Miłość - w 1967 roku poślubił wrocławiankę Barbarę Zuzannę Sukmanowską i jeszcze w tym samym roku postanowił przenieść się do Polski.
Dzięki “Wilczym echom” zyskał niemały rozgłos i zaczął podbijać polski rynek filmowy. Występując w easternie Ścibora-Rylskiego nie potrafił jeszcze mówić po polsku, dlatego głosu użyczył mu Bogusz Bilewski. Bruno O’Ya do ojczyzny wrócił w 1993 roku, chwilę po odzyskaniu niepodległości przez Estonię. Do Wrocławia chętnie jednak wracał, dopóki pozwalała mu na to sytuacja zdrowotna. Zmarł w 2002 roku w Tartu, w Estonii.
O czym jest film “Wilcze echa”?
1948 roku i małe miasteczko w Beskidach. Miejsce, które z pozoru wydaje się ostoją spokoju, jest zdemolowane przez zbirów. Chorąży Piotr Słotwina (Bruno O'Ya) staje im na przeciw. Walka jest jednak nierówna.
Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia