Zapomniana filmowa perła z PRL. Wysokie oceny i ogrom nagród, ale mało kto widział

2 min. czytania
28.11.2025 10:05
Obserwuj nas na Google

Ten film z czasów PRL został obsypany prestiżowymi wówczas nagrodami, nawiązuje do kultowych utworów kultury i został zrealizowany przez wybitnego reżysera, a mimo to mało kto o nim dziś pamięta i niewiele osób do niego wraca. Może ty sięgniesz po ten tytuł? 

Jerzy Trela
fot. Kadr z filmu "Anioł w szafie", reż. S. Różewicz, 1987 r.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nagrody zdobył film Różewicza z 1987 roku?
  • Do jakich kultowych dzieł znajdują się tam odwołania?
  • O czym jest ten film?

Zapomniany film PRL Stanisława Różewicza

Choć dziś ta nagroda już nie istnieje od dekad, do 1989 roku była jednym z najważniejszych wyróżnień filmowych w Polsce. Mowa o Nagrodzie Szefa Kinematografii, a cztery takie przyznano produkcji “Anioł w szafie”. Dziś najważniejszą polską statuetką w tej branży jest oczywiście ta przyznawana na Festiwalu Filmowym w Gdyni i “Anioł w szafie” też takie zdobył. W Gdyni został nagrodzony za zdjęcia (Jerzy Wójcik) i dźwięk (Wiesława Dembińska), a Nagrodę Szefa Kinematografii przyznano mu za “twórczość filmową w dziedzinie filmu fabularnego” dla reżysera Stanisława Różewicza, dla Jerzego Wójcika, Wiesławy Dembińskiej i Jerzego Treli.

Pytamy o polską szkołę filmową. Znasz te klasyki? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.

Quiz: Quiz. Polska Szkoła Filmowa, czyli test z klasyków rodzimego kina

1/13 W jakich latach funkcjonował nurt Polskiej Szkoły Filmowej?

No właśnie, za “Aniołem w szafie” stoi znany polski reżyser, brat poety Tadeusza Różewicza, Stanisław Różewicz. Był przedstawicielem polskiej szkoły filmowej, laureatem Złotych i Platynowych Lwów przyznawanych w Gdyni, czy Srebrnej Muszli, które rozdawane są na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Sebastián.

Produkcja została hojnie nagrodzona, stoi za nią wybitny reżyser, ale to nie wszystko. W “Aniele w szafie” miłośnicy kina dopatrują się nawiązań do wybitnych utworów kultury. Pierwszym z nich jest książka Alberta Camusa “Upadek”. Powieść z 1956 roku jest ostatnią książką, jaką napisał Camus w swoim życiu. Jean-Paul Sartre uznał dzieło byłego przyjaciela za najpiękniejsze, a jednocześnie najmniej zrozumiałe, co napisał.

 

Oprócz tego w “Aniele w szafie” pojawiają się inspiracje kultowym filmem “Powiększenie” Michelangelo Antonioniego. O tej produkcji przeczytacie jednak więcej tutaj: Polacy zapomnieli o tym ikonicznym dziele. Prawie nikt nie wie, że to adaptacja. “Wybuch” w reżyserii Briana De Palmy reż miał mieć niemały wpływ na film Różewicza.

O czym jest “Anioł w szafie” Stanisława Różewicza?

Okej, znamy już listę nagród i inspiracji, ale o czym właściwie jest ta produkcja? Akapity powyżej powinny już wystarczająco zachęcić do seansu, ale mogę zdradzić rąbek tajemnicy i wspomnieć nieco o fabule. Jan (w tej roli Jerzy Trela) podczas spotkania z Elżbietą (Beata Paluch) usłyszał dramatyczne wołanie o pomoc. Nie zareagował. Wyrzuty sumienia będą dręczyć go latami, a gdy w jego życiu zaczną dziać się nietypowe rzeczy, postanowi stawić czoła demonowi z przeszłości.

Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia