Zagrała w kultowej serii. Dziś mówi o tym, jak została przez to potraktowana
Fani uniwersum "Harry'ego Pottera" doskonale znają jej twarz. Katie Leung, która w serii wcieliła się w postać Cho Chang, opowiedziała o ciężarze roli, którą zagrała. Aktorka nie kryje bólu, wracając do trudnych wspomnień.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakim filmie zadebiutowała Katie Leung.
- Z jakimi komentarzami musiała mierzyć się nastoletnia gwiazda.
- Jak artystka wspomina bycie na świeczniku.
Jak szkocka aktorka wspomina przykre doświadczenia związane z uniwersum "Harry'ego Pottera"?
Katie Leung to szkocka aktorka o chińskich korzeniach, która zdobyła międzynarodową rozpoznawalność dzięki roli Cho Chang w filmowej adaptacji serii o Harrym Potterze. Jej bohaterka była pierwszym uczuciem młodego czarodzieja, jednak relacja ta zakończyła się niepowodzeniem, co wielu widzów uznało za jeden z najbardziej życiowych i wiarygodnych wątków całej sagi. Część fanów odebrała jednak postać Chang negatywnie, zwłaszcza ze względu na przypisaną jej w scenariuszu zdradę Gwardii Dumbledore’a, co doprowadziło do fali rasistowskich ataków wymierzonych w aktorkę.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o cytaty z książek o Harrym Potterze. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Harry Potter i niemagiczne cytaty z książek. Pamiętasz, kto to powiedział?
W rozmowie z dziennikiem "The Guardian” Katie Leung wróciła do bolesnych doświadczeń związanych z hejtem, którego doświadczyła po nagłym wejściu w świat wielkiej popularności. Przyznała, że rozgłos, jaki spadł na nią w młodym wieku, był niezwykle trudny do udźwignięcia. - Bycie na świeczniku w tym wieku, kiedy i tak jest się już niepewnym siebie, było, delikatnie mówiąc, trudne. W tamtym czasie świetnie się bawiłam. Myślałam sobie: "To coś innego niż szkoła”, a szkoły naprawdę nie lubiłam. Była to forma ucieczki. Wciąż próbuję zrozumieć, jak to na mnie wpłynęło - wyznała aktorka.
Do czego doprowadziła fala hejtu wymierzona w młodą gwiazdę?
Katie Leung przyznała również, że młodzieńcza ciekawość skłaniała ją do śledzenia internetowych komentarzy na swój temat. - Nie wiem, czy można było wtedy zrobić cokolwiek, by ułatwić sytuację. W tym wieku człowiek jest ciekawy. Pamiętam, że byłam bardzo ciekawa tego, co ludzie o mnie mówią i googlowałam swoje nazwisko. Nikt nie mógł mnie powstrzymać, bo byłam wystarczająco duża, by decydować o sobie - dodała.
Fala nienawiści odbiła się negatywnie na jej poczuciu własnej wartości - aktorka stała się bardziej zamknięta i przez długi czas czuła potrzebę udowadniania, że w pełni zasłużyła na swój sukces. Z biegiem lat nauczyła się jednak zdrowszego podejścia do zawodu. Choć aktorstwo wciąż pozostaje dla niej ważne, dziś traktuje je jak pracę, którą potrafi oddzielić od życia prywatnego. Aktorka zagrała między innymi w głośnym serialu Netfliksa "Bridgertonowie". Jako dorosła osoba gwiazda jest również w stanie ignorować internetowy szum, który w młodości wywoływał u niej lęk i dezorientację.
Źródło: Radio ZET/Film WP