Zagrał w kultowych produkcjach PRL-u. Tak mówi o swojej emeryturze
Emerytury polskich gwiazd od zawsze wzbudzają ogromne emocje. Tym razem do kwestii świadczenia wypłacanego przez państwo odniósł się gwiazdor PRL-u. Aktor zdradził, co pozwala mu na komfortowe życie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie polskie gwiazdy poruszyły temat swoich emerytur.
- Co o świadczeniach przyznawanych przez państwo mówi gwiazdor PRL-u.
- Dlaczego aktor może pozwolić sobie na komfortowe życie.
Które polskie gwiazdy poruszyły kwestię wysokości emerytur?
Sprawa emerytur znanych osób regularnie powraca w mediach i niezmiennie wzbudza emocje. Gwiazdy chętnie dzielą się informacjami o wysokości świadczeń, które już otrzymują lub które zostały im wyliczone przez ZUS. Najczęściej uwagę opinii publicznej przyciągają niskie kwoty, będące konsekwencją nieregularnego opłacania składek w przeszłości. W internecie regularnie pojawiają się głosy gwiazd z obu stron barykady - jedni narzekają na wysokość świadczenia wypłacanego przez państwo, inni przyznają, że pozwala im ono żyć na dobrym poziomie.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o aktorów z czasów PRL-u. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Poznasz aktorów po kadrze? Dzieci PRL komplet punktów zdobędą w mgnieniu oka
Otwarcie o swoich świadczeniach mówił między innymi Andrzej Rybiński, który jakiś czas temu stwierdził, że jego emerytura nie wystarczyłaby nawet na utrzymanie kotów. Z kolei Teresa Lipowska przyznała, że z powodu niskiego świadczenia nadal musi pracować zawodowo. Do tego grona dołączył również Jerzy Bończak - jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów, mogący pochwalić się imponującym dorobkiem scenicznym i filmowym. Mimo ukończonych 76 lat artysta nie planuje jednak przejścia na zawodową emeryturę.
Co pozwala Jerzemu Bończykowi na komfort finansowy?
W rozmowie z serwisem "Plejada” aktor podkreślił, że wykonywana praca to dla niego nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy, ale przede wszystkim źródło satysfakcji i życiowa pasja. Zdaniem Jerzego Bończaka narzekania na wysokość emerytur nie są wyłącznie domeną środowiska artystycznego, lecz dotyczą znacznie szerszej grupy społecznej. Sam jednak nie odczuwa tej presji, ponieważ nadal utrzymuje się z bieżących projektów zawodowych. Aktor, który zagrał między innymi w "Alternatywy 4" oraz "Wielkim Szu", obecnie występuje w serialu "Gliniarze", emitowanym na antenie telewizji Polsat.
"To jest nie tylko przypadłość artystów, że emerytura jest zbyt niska. Nie przepisywałbym tylko tego artystom. Każdy człowiek ma takie marzenia lub chęci, żeby jego emerytura była wyższa. Powiem szczerze, że ja nie narzekam, dlatego że ciągle jeszcze pracuję i te honoraria, które otrzymuję za pracę, pozwalają mi spokojnie żyć. Nie muszę się opierać tylko i wyłącznie na emeryturze” - stwierdził Jerzy Bończak podczas wspomnianej rozmowy.
Źródło: Radio ZET/Pudelek