Zaczynała w hicie PRL, ale to za granicą stała się ikoną kina. Świat zna ją z arcydzieła
„Jestem Polką z francuskim paszportem” – pisała o sobie Anna Prucnal, ceniona aktorka i śpiewaczka, jedyna artystka z Polski, która zagrała w filmie Federico Felliniego. Choć na świecie święciła triumfy, w ojczyźnie przez dekady w ogóle się o niej nie mówiło. Władze PRL skutecznie blokowały publikację jakichkolwiek wzmianek o aktorce, oficjalnie umieszczając ją na liście osób „zabronionych”. Dziś trudno uwierzyć, że tak surowa kara spotkała ją za występ w kontrowersyjnej międzynarodowej produkcji…
- Anna Prucnal zaczynała karierę od występów w popularnych kabaretach.
- W świecie filmu debiutowała w 1963 roku rolą w komedii „Smarkula”.
- Międzynarodową sławę zyskała dzięki występowi w filmie "Miasto kobiet" Federico Felliniego.
- Krótko po swoim wyjeździe do Paryża artystka trafiła na listę aktorów zakazanych w PRL.
Anna Prucnal. Ceniona aktorka i wokalistka
Kariera Anny Prucnal rozkwitła na dobre w latach 60. Absolwentka warszawskiej Akademii Muzycznej, początkowo swoją przyszłość wiązała z występami na scenie. Była solistką Teatru Wielkiego w Warszawie, a także gwiazdą kabaretów STS, Pod Egidą i Dudek. Dość szybko piękną artystką zainteresował się też świat filmu. Prucnal zasłynęła rolą Krysi Kowalskiej w komedii „Smarkula” Leonarda Buczkowskiego oraz Krystyny w „Przygodzie noworocznej” Stanisława Wohla. Doskonale radziła sobie także za granicą, regularnie pojawiając się m.in. w produkcjach realizowanych w NRD.
Nikogo specjalnie nie dziwił więc fakt, kiedy na początku lat 70. zdecydowała się przeprowadzić do Francji i spróbować swoich sił na tamtejszym rynku. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bo Prucnal nie tylko stopniowo poszerzała swoje portfolio aktorskie, ale i spełniała się jako pieśniarka, występując na słynnych scenach, w tym w paryskiej Olympii i Theatre de la Ville.
Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?
Jako jedna z niewielu Polek miała okazję grać w międzynarodowych produkcjach, nie unikając śmiałych ról. Głośno było m.in. o jej występie w awangardowym francusko-niemiecko-kanadyjskim filmie „Sweet movie” jugosłowiańskiego reżysera Dušana Makavejeva. W produkcji, która debiutowała na ekranach w 1974 roku, wcieliła się w wyuzdaną proletariuszkę Annę Planetę. Kreacja artystki, podobnie jak tematyka filmu, wywołały ogromne kontrowersje.
Władze PRL zabrały jej paszport
„To była awangardowa alegoria seksualności i komunizmu. Ciężki film. Szokujący również w języku.” – opowiadała aktorka w rozmowie z Remigiuszem Grzelą, wspominając produkcję, przez którą w Polsce została skazana… na zapomnienie. Prucnal krótko po premierze obrazu dowiedziała się bowiem, że w ojczyźnie trafiła na listę artystów zakazanych. Przez rolę w filmie, który władze PRL, nazwały antykomunistycznym i pornograficznym, nie wolno było o niej mówić, pisać, a filmy z jej udziałem zamknięto w archiwach. Aktorka musiała także stawić się w ambasadzie polskiej w Paryżu.
„Odebrali mi paszport. Kilka dni później dostałam list od przyjaciela z Warszawy, który pracował w piśmie ‘Radar’. Znalazł tam w koszu na śmieci moje zdjęcia. Widział też dokument, że jestem zabroniona i nie wolno o mnie pisać.” – wspominała w rozmowie z Gazetą Wyborczą.
Aktorka zdradziła również, że nie zgodziła się podpisać oświadczenia, w którym odcięłaby się zarówno od wroga Polski Ludowej, jakim był reżyser produkcji, jak i od swojej bohaterki. Być może to właśnie dlatego kara była tak surowa.
Anna Prucnal była gwiazdą filmu Felliniego
Polska artystka kontynuowała więc karierę za granicą, a tam wiodło jej się naprawdę dobrze. Dość powiedzieć, ze jako jedyna Polka zagrała w filmie wielkiego mistrza kina – Federico Felliniego. Aktorka wystąpiła w „Mieście kobiet”, wcielając się w Elenę, żonę głównego bohatera, granego przez Marcello Mastroianniego. Produkcja, opowiadająca o niepoprawnym kobieciarzu, który zapomina o całym świecie i zauroczony piękną nieznajomą trafia do tytułowego miasta, w którym odbywa się zjazd feministek, trafiła na ekrany w 1980 roku. Obraz, choć nie cieszył się tak dobrą sławą, jak najważniejsze tytuły artysty, zebrał w większości pozytywne recenzje. Głośno zrobiło się także o pięknej Polsce, która wcieliła się w jedną z głównych bohaterek.
Po występie w filmie Felliniego, Prucnal pojawiła się też w kilku francuskich filmach i serialach, przeplatając karierę aktorską z kolejnymi koncertami. Występowała m.in. w Kanadzie, Belgii i Japonii. Pod koniec lat 80., po prawie 20 latach emigracji, odwiedziła Polskę. Była członkinią delegacji towarzyszącej prezydentowi Françoisowi Mitterrandowi w jego oficjalnej wizycie w Warszawie. Wkrótce potem zaczęła występować w produkcjach polskich twórców. Można ją było oglądać m.in. w filmie „Obywatel świata” Rolanda Rowińskiego i „Lepiej być piękną i bogatą” Filipa Bajona. Nigdy jednak, co tłumaczono względami „proceduralnymi”, nie udało jej się odzyskać polskiego paszportu. Nigdy też nie zdołała odbudować kariery w Polsce i przypomnieć o sobie rodakom. Do dziś mieszka w Paryżu.
Źródło: Radio ZET/Pomponik