Z dnia na dzień zarobił fortunę. Zdradził, na co ją przeznaczy
Jest jednym z najpopularniejszych hollywoodzkich aktorów. Teraz Miles Teller stał się posiadaczem niemałej fortuny. Artysta mógłby wybrać się na gwiazdorską emeryturę, jednak zamiast tego odtwórca Bradleya "Roostera" Bradshawa ma jasny plan.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co sprawiło, że gwiazdor filmu "Wąwóz" stał się posiadaczem fortuny.
- Jak Miles Teller skomentował nagłe wzbogacenie.
- Na co artysta planuje przeznaczyć zarobione pieniądze.
Jak amerykański aktor skomentował nagły przypływ gotówki?
Miles Teller znalazł się ostatnio w centrum finansowej sensacji. Wszystko za sprawą sprzedaży fińskiej marki The Long Drink Company, w której aktor posiadał udziały. Firma została przejęta przez The Mark Anthony Group of Companies za imponujące 325 milionów dolarów, co przełożyło się na ogromny zysk dla gwiazdora. Mimo to Teller nie zamierza rezygnować z kariery - przeciwnie, planuje wykorzystać nowe możliwości finansowe do realizacji własnych filmowych ambicji.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
Aktor zaangażował się w markę produkującą gotowe drinki już kilka lat temu, a choć początkowo mówiło się o niewielkim pakiecie udziałów, według "Forbesa” z czasem jego pozycja w firmie znacząco wzrosła. Dokładne liczby nie są jednak znane - i raczej nie będą. "Nieszczególnie rozmawiam o liczbach. Zawsze mnie uczono, że to nie w dobrym guście” - powiedział w rozmowie z "The Hollywood Reporter”.
Na co Miles Teller chce przeznaczyć zarobioną fortunę?
Spektakularny zarobek natychmiast wywołał spekulacje, jakoby znany między innymi z filmów "Whiplash", "Wąwóz" czy "Top Gun: Maverick" aktor miał porzucić Hollywood i postawić na spokojniejsze życie. Teller studzi te doniesienia, choć nie ukrywa, że finansowa niezależność zmienia jego perspektywę. Jak przyznaje, środki zamierza przeznaczyć na produkcję bardziej niszowych projektów - historii ludzi z marginesu, które rzadko mają szansę na komercyjny sukces. "To daje mi dużą pewność siebie, by ufać swojemu instynktowi” - podkreśla aktor. Dodaje też, że własne zaplecze finansowe oznacza większą swobodę w podejmowaniu decyzji - zarówno przy wyborze reżyserów, jak i kompletowaniu obsady.
Dyskretnie do kwestii majątku podchodzi również jego żona, Keleigh Sperry Teller. Niedawno odniosła się do plotek o rzekomym zakupie wartej 18 mln dolarów willi po pożarach w Los Angeles. "Skąd wzięliście te informacje?” - skomentowała krążące w sieci nagranie z TikToka.
Źródło: Radio ZET/Film WP