W latach 90. grała u boku Lindy i Pazury. Tak potoczyła się jej kariera

2 min. czytania
17.03.2025 12:14
Obserwuj nas na Google

Aleksandra Maliszewska była jedną z największych dziecięcych gwiazd polskiego kina. Sławę i sympatię widzów zyskała dzięki roli Kasi w kultowym filmie „Tato”. Choć po premierze obrazu wielu wróżyło młodej artystce wielką karierę, ona zupełnie zniknęła z ekranów. Mówi się, że związała swoją przyszłość z zupełnie inną branżą.

Aleksandra Maliszewska, "Tato"
fot. Film Polski
  • Aleksandra Maliszewska grała w popularnych produkcjach z lat 90.
  • Debiutowała rolą Kasi Sulickiej w dramacie „Tato” Macieja Ślesickiego.
  • Choć wróżono jej wielką karierę, postanowiła porzucić branżę.

Niezapomniana Kasia Sulicka

Aleksandra Maliszewska  debiutowała na ekranach w połowie lat 90. Wielu Polaków do dziś pamięta ją dzięki roli kilkuletniej Kasi – córki Ewy i Michała z filmu „Tato”. Choć na planie produkcji Macieja Ślesickiego spotkała największe gwiazdy rodzimego kina, w tym Bogusława Lindę, Cezarego Pazurę i Dorotę Segdę, wypadła niezwykle naturalnie i zachwyciła dojrzałością. W opinii wielu widzów i krytyków, stworzyła niezwykle wiarygodny portret zagubionej i targanej emocjami dziewczynki, która w swoim krótkim życiu wiele wycierpiała, a kolejne dni tylko dokładają jej przykrości.

Quiz: Te filmy oglądaliśmy w dzieciństwie! Wychowani w PRL będą pamiętać [Quiz]

filmpolski.pl
1/15 Kto wyreżyserował słynnego "Misia"?

Produkcja debiutowała w kinach w 1995 roku i odniosła spory sukces, zdobywając aż sześć nagród na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W recenzjach nie brakowało ciepłych słów na temat gry aktorskiej zarówno doświadczonych artystów, jak i debiutującej Maliszewskiej. 7-latka krótko później wystąpiła jeszcze m.in. w filmie „Sara” oraz „13 posterunku” i niespodziewanie… zupełnie zniknęła z ekranów.

 

Jak potoczyły się losy Aleksandry Maliszewskiej?

Gwiazda filmu „Tato” usunęła się w cień i niemal na dobre zerwała z branżą. Z profilu jej poświęconemu w bazie filmpolski.pl wynika, że w ostatnich latach jedynie dwukrotnie wróciła na ekrany, grając epizodyczne postaci w „Barwach szczęścia” i „48h. Zaginieni”. Od lat, jak donoszą media, spełnia się za to jako charakteryzatorka. Kobieta o takich personaliach pracowała w Teatrze Muzycznym „Roma”oraz Teatrze Wybrzeże. Z informacji zamieszczonych na wspomnianym profilu dowiadujemy się także, że odpowiadała za charakteryzację w etiudzie szkolnej „Czarnowidzka” i krótkometrażowym filmie „Affair of Honor” z 2022 roku.

 Źródło: Radio ZET/filmpolski.pl