Tytuł tego przeboju zmieniono w ostatniej chwili. To dlatego Polacy ruszyli do kin
„Karate po polsku” to jeden z najbardziej cenionych polskich filmów początku lat 80. Produkcję Wojciecha Wójcika nagrodzono m.in. na Festiwalu w San Sebastian, a widzowie i krytycy wręcz rozpływali się nad kreacją Edwarda Żentary. Obraz przyciągnął do kin tłumy, ale mało kto wiedział wówczas, że na krótko przed premierą twórcy nadali mu inny… tytuł. Zmiany dokonano na potrzeby marketingowe, korzystając z fali popularności filmów o sztukach walki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki tytuł miał nosić film „Karate po polsku”.
- O czym opowiada ta produkcja.
- Które polskie gwiazdy możemy podziwiać na ekranach.
Polskie „Wejście smoka”
Choć wielu widzów, wybierając się na seans filmu „Karate po polsku”, sądziło, że będzie miało do czynienia z polskim odpowiednikiem hitu „Wejście smoka”, wrażenie po projekcji mogły być nieco inne. Reżyser produkcji, Wojciech Wójcik, wraz ze scenarzystą – Andrzejem Dziurawcem, zaserwowali bowiem publiczności przede wszystkim dramat psychologiczny, opowiadający o ciążącym nad głównymi bohaterami „fatum śmierci”. Mimo że film opisano jako „przejmujący obraz agresji, przemocy i zdziczenia obyczajów”, elementy kina akcji stanowiły tylko pewną część całości.
Rozwiąż test z polskich filmów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 procent! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?
Skąd zatem pomysł na ten tytuł? Okazuje się, że przesądziły kwestie marketingowe. Zmianę z roboczego tytułu, jakim były „Drzazgi”, krótko przed premierą miał zaproponować twórcom sam mistrz polskiego kina – Jerzy Hoffman. I tak dzieło Wójcika przemianowano na „Karate po polsku”, przyciągając uwagę milionów fanów produkcji o sztukach walki, zafascynowanych wspomnianym hongkońsko-amerykańskim klasykiem z lat 70. Ten sprytny zabieg faktycznie okazał się strzałem w dziesiątkę, ale nie stanowił on o sukcesie obrazu. Film z 1982 roku zyskał uznanie widzów i krytyków, którzy docenili nie tylko intrygującą fabułę i sceny akcji, ale i znakomite kreacje aktorskie. Produkcję uhonorowano nagrodą FIPRESCI na Festiwalu Filmowym w San Sebastian, a odtwórca głównej roli – Edward Żentara – został laureatem Złotego Ekranu oraz Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego.
„Karate po polsku”. Fabuła, obsada, plenery
W małym miasteczku na Mazurach pojawiają się dwaj warszawscy plastycy, Piotr i Michał. W tutejszym kościele mają namalować freski. Niebawem dołącza do nich atrakcyjna dziewczyna Piotra, Dorota. Przybysze wkrótce wchodzą w konflikt z przywódcą miejscowej bandy, Romanem... Poza Edwardem Żentarą w roli Piotra, na ekranie możemy podziwiać jeszcze m.in. Michała Anioła (Michał), Dorotę Kamińską (Dorota) oraz Zbigniewa Buczkowskiego (Roman).
Zdjęcia do filmu niemal w całości realizowano w województwie warmińsko-mazurskim. Ekipa zawitała m.in. do wsi Stare Juchy, Sikory Juskie oraz Malinówki Wielkiej.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Filmweb