TVN pokaże dziś jeden z największych hitów lat 90. Tego filmu nikt nie chciał nakręcić

3 min. czytania
28.12.2024 06:09
Obserwuj nas na Google

„Bodyguard” uznawany jest dziś za film kultowy, który zapisał się w historii kina przede wszystkim dzięki wybitnej ścieżce dźwiękowej, upstrzonej wielkimi przebojami Whitney Houston. Jeśli jeszcze nie widzieliście tej produkcji, bądź chcecie powtórzyć seans, dziś będzie ku temu doskonała okazja.

TVN puści przebój lat 90.
fot. FTiare, Shutterstock
  • „Bodyguard” debiutował w kinach w 1992 roku, zyskując miliony fanów.
  • Kultową produkcję z Whitney Houston i Kevinem Costnerem dziś wieczorem będzie można obejrzeć w TVN.
  • Historia o miłości słynnej piosenkarki i jej ochroniarza czekała na premierę aż 16 lat.

Okres świąteczno-noworoczny to ten moment w roku, kiedy mamy nieco więcej wolnego czasu i chętnie z niego korzystamy. Wielu z nas długie, zimowe wieczory spędza przed telewizorami nadrabiając filmowe nowości bądź przypominając sobie kultowe klasyki. Tych ostatnich jest zresztą pod dostatkiem. Niemal co roku na ekrany powracają takie hity, jak „Kevin sam w domu”, „Szklana pułapka”, „To właśnie miłość”, czy „Holiday”. Tym razem do tego zacnego grona dołączy jeszcze „Bodyguard” Micka Jacksona. Film będzie można obejrzeć jeszcze dziś, o 19:30, w TVN.

Quiz: Pytamy o świąteczne klasyki. Jak dobrze znasz te kultowe filmy?

1/15 "Opowieść wigilijna" powstała na podstawie książki autorstwa

„Bodyguard”. Fabuła filmu, obsada

Fabuła produkcji skupia się na historii aktorki i piosenkarki Rachel Marron (Whitney Houston), będącej właśnie u szczytu kariery. Spokojne życie artystki od pewnego czasu zakłócają jednak anonimy, w których nieznajomy grozi gwieździe śmiercią. By zapewni jej bezpieczeństwo, menadżer Marron decyduje się zatrudnić ochroniarza. Wybór pada na Franka Famera (Kevin Costner), mężczyznę, który uchodzi za prawdziwego fachowca w swojej branży. Mimo że piosenkarce początkowo trudno się odnaleźć w nowej sytuacji, stopniowo zaprzyjaźnia się z Frankiem, a z czasem parę zaczyna łączyć uczucie. Na tle rodzącej się miłości coraz mocniej zarysowuje się jednak niebezpieczeństwo. Tajemniczy nadawca listów planuje zamach…

 

Film trafił na ekrany kin w 1992 roku, stając się jednym z największych przebojów kasowych początku lat 90. Przy budżecie wynoszącym 25 milionów dolarów, zarobił ponad 400 mln, a dla wielu do dziś jest jedną z najpiękniejszych historii miłosnych wszech czasów. Choć produkcja została zmiażdżona przez krytyków (otrzymała aż siedem nominacji do Złotych Malin), nawet najbardziej wrogo nastawieni recenzenci do dziś zachwycają się ścieżką dźwiękową filmu. Cover „I Will Always Love You”, który Whitney Houston zaśpiewała a capella od lat pojawia się w zestawieniach najlepszych filmowych piosenek wszech czasów.

Niewiele brakowało a film wcale by nie powstał

Mimo kiepskich recenzji, wcielający się w piosenkarkę i jej ochroniarza, Houston i Costner, stali się jedną z najbardziej ikonicznych par lat 90. Mało kto wie jednak, że to tylko dzięki zaciętości aktora wymyślone przez Lawrence’a Kasdana postaci zyskały życie na ekranie. Scenarzysta czekał bowiem aż 16 lat aż któryś z reżyserów zainteresuje się jego tekstem i zdecyduje zrealizować ten projekt. Mówi się, że odpowiedź odmowną usłyszał… ponad 60 razy. Dopiero gdy opowieść trafiła do Costnera, artysta nadał sprawie bieg.

To on wymyślił, że w roli Rachel powinna pojawić się odnosząca sukcesy na scenie Whitney Houston i niemal zmusił ją do zagrania w tym filmie. „Kazałam mu zbyt długo czekać. Myślę, że to działało mu na nerwy. Zadzwonił pewnego dnia i powiedział: ‘Słuchaj, zrobisz ze mną ten film czy nie?’ Powiedziałam mu o swoich obawach. Powtarzałam: ‘Boję się. Nie chcę tam wyjść i ponieść porażki, nie chcę upaść’. Na co on odparł, że obiecuje mi, że do tego nie dopuści. I tak też uczynił” – wspomniała w 1993 roku piosenkarka. Z Costnerem przyjaźniła się do końca życia.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Interia Film