To nie Marek Kondrat miał grać w „Dniu świra”. Koterski najpierw wybrał kogoś innego
Marek Kondrat zagrał w „Dniu świra” jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych ról. Mało kto wie, że początkowo Marek Koterski planował obsadzić w tej roli innego aktora. Dopiero jego odmowa sprawiła, że reżyser zdecydował się na Kondrata. O kogo chodzi?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto był pierwszym kandydatem do roli Adasia Miauczyńskiego.
- Dlaczego odrzucił propozycję zagrania w „Dniu świra”.
- W jaki sposób Marek Kondrat trafił do obsady filmu.
Mało kto wie, kto miał pierwotnie zagrać Adasia Miauczyńskiego
W filmie „Dzień świra” z 2002 roku w główną rolę Adasia Miauczyńskiego wcielił się Marek Kondrat. Kreacja ta szybko zyskała status kultowej, a sam film stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dzieł Marka Koterskiego. Mało kto jednak wie, że początkowo reżyser planował obsadzić w tej roli innego aktora – Cezarego Pazurę.
Rozwiąż quiz filmowy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Bohaterowie kultowych seriali PRL. Pamiętasz ich perypetie?
To właśnie Cezary Pazura był jego pierwszym wyborem do roli neurotycznego inteligenta zmagającego się z codziennymi frustracjami. Reżyser dostrzegał w nim potencjał do zagrania postaci o skrajnych emocjach, pełnej wewnętrznego rozdarcia i cynizmu. W tamtym czasie Pazura był u szczytu popularności, m.in. dzięki rolom w takich filmach jak „Kiler” czy „Nic śmiesznego”, również wyreżyserowanym przez Koterskiego.
W przypadku obsadzenia Marka w „Dniu świra" pierwszym strzałem Koterskiego był właśnie Pazura! W studiu ZEBRA przekonywaliśmy go, że Czarek jest za młody, że to będzie pomyłka obsadowa, że to musi być inteligent, który już ma trochę życia za sobą, taki Marek Kondrat. Koterski nie chciał się zgodzić, na szczęście Pazura odmówił
Cezary Pazura odmówił roli. Jaki był powód?
Cezary Pazura ostatecznie odrzucił propozycję zagrania w „Dniu świra”. Powodem miała być niezgodność wizji artystycznej oraz jedna ze scen, która była w scenariuszu. Aktor miał także wątpliwości, czy widzowie przyzwyczajeni do jego komediowego wizerunku zaakceptują go w tak mrocznej i dramatycznej roli. Zamiast tego zaproponował Markowi Koterskiemu, by rozważył obsadzenie Marka Kondrata – aktora o większym doświadczeniu.
Była tam scena, kiedy bohater robi kupę pod oknem jak pies. Czarek miał córkę w wieku szkolnym i uznał, że ona nie może zobaczyć taty w takiej sytuacji. Całe szczęście, że tak uznał. Wtedy natychmiast wróciła moja propozycja numer jeden – Marek Kondrat!
Marek Koterski skorzystał z tej sugestii i zaprosił Kondrata do współpracy. Aktor przyjął rolę, która szybko stała się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych występów. Dzięki tej decyzji „Dzień świra” zyskał nowy wymiar – postać Adasia Miauczyńskiego w wykonaniu Kondrata stała się symbolem współczesnego inteligenta zmagającego się z rzeczywistością. Film odniósł sukces zarówno artystyczny, jak i komercyjny, a decyzja obsadowa uznana została za jedną z kluczowych dla ostatecznego kształtu produkcji.
Źródło: Radio ZET/Filmweb/kultura.onet.pl