To miało być „niemożliwe do ekranizacji”. Na złość Polacy zrobili aż dwa filmy

2 min. czytania
11.10.2025 20:09
Obserwuj nas na Google

„And” to opowiadanie Stanisława Czycza, które autor poświęcił poecie Andrzejowi Bursie. Utwór przez lata był w kręgu zainteresowań filmowców, ale wielu uważało, że jest on przykładem prozy niemożliwej do zekranizowania. By zaprzeczyć tezie forsowanej m.in. przez Aleksandra Jackiewicza, Stanisław Latałło i Andrzej Titkow, podjęli wyzwanie i… zaadaptowali historię Czycza na potrzeby swoich filmów.

"Światło odbite"
fot. Film Polski, Muzeum Kinemetografii w Łodzi, "Światło odbite"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • „Światło odbite” oraz „Pozwólcie nam do woli fruwać nad ogrodem” to ekranizacje opowiadania Stanisława Czycza – „And”.
  • Zarówno literacki pierwowzór, jak i jego adaptacje, opowiadają o losach poety Andrzeja.
  • Bohater był wzorowany na Andrzeju Bursie – polskim artyście, należącym do pokolenia „Współczesności”.

„And”. Opowiadanie poświęcone słynnemu poecie

Głównym bohaterem opowiadania Czycza jest młody poeta o imieniu And. Wraz ze swoim przyjacielem Narratorem uczestniczy w „Zjeździe Początkujących”, tzn. zjeździe młodych pisarzy. Mężczyzna uznaje świat za grę i maskaradę, ale szuka w nim prawdy. Mimo wielu prób, nie jest w stanie nawiązać z ludźmi normalnego kontaktu. Wciąż dopasowuje się do konwencji gry ze swojej teorii świata, przybierając różne pozy i nakładając maski. Nieustannie prześladuje go także myśl o śmierci…

Opowiadanie ukazało się w 1967 roku. Czycz w swoim utworze nawiązywał do życiorysu Andrzeja Bursy – jednego z poetów wyklętych, buntownika i antyestety, który zmarł dekadę wcześniej, w wieku zaledwie 25 lat. Historia spisana przez artystę znalazła się w zbiorze opowiadań „Ajol”. Kilka lat później na ekrany przenieśli ją Stanisław Latałło i Andrzej Titkow. Filmowcy przeciwstawili się tym samym tezie, że utwór Czycza należy do prozy niemożliwej do zekranizowania. Tak o opowiadaniu twórcy podczas zajęć w Szkole Filmowej w Łodzi mówił krytyk filmowy i wykładowca – Aleksander Jackiewicz.

Rozwiąż quiz o polskiej literaturze. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Klasyka polskiej literatury - czy wiesz, z której książki pochodzi ten fragment?

1/10 "Bo serce nie sługa, nie zna, co to pany, I nie da się przemocą okuwać w kajdany."

Ekranizacje prozy Czycza

Stanisław Latałło podjął wyzwanie jako pierwszy. W 1974 roku zrealizował film „Pozwólcie nam do woli fruwać nad ogrodem” (oryginalny tytuł „Lasst uns frei fliegen über den Garten”), będący koprodukcją polsko-niemiecką. W rolach głównych wystąpili Jan Nowicki i Jurek Bogajewicz. Reżyser, podobnie jak poeta, o którym pisał Czycz, zmarł bardzo młodo. Zginął kilka miesięcy po ukończeniu zdjęć podczas wyprawy wysokogórskiej w Himalaje. Miał zaledwie 29 lat.

 

Polscy widzowie zobaczyli „Pozwólcie nam do woli fruwać nad ogrodem” dopiero 30 lat po premierze. 18 stycznia 2005 r. został zaprezentowany w wieczorze filmowym „Kocham kino” w TVP2, prowadzonym przez Grażynę Torbicką i Tadeusza Sobolewskiego.

Drugą ekranizację słynnego opowiadania stanowił film „Światło odbite” Andrzeja Titkowa. Artysta współpracował przy realizacji produkcji z Bronisławem Majem (scenariusz) oraz Krzysztofem Tusiewiczem. Główne role w obrazie z 1989 roku zagrali Mariusz Bonaszewski oraz Zbigniew Konopka. Na planie towarzyszyły im także m.in. Jolanta Olszewska, Katarzyna Tatarak oraz Maria Chwalibóg.

Fot.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Film Polski